Przyszłość rośnie w lesie

Przyszłość rośnie w lesie

Dodano: 
Dr inż. Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych
Dr inż. Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych / Źródło: Lasy Państwowe
Potrafimy zarządzać lasami tak, by zwiększać ich rolę w pochłanianiu CO2, dostosowywać je do wyzwań klimatycznych, odtwarzać po kataklizmach, chronić ich najcenniejsze fragmenty, ale zarazem udostępniać ogromną większość lasów obywatelom i rozsądnie korzystać z drewna dla rozwoju kraju – mówi dr inż. Andrzej Konieczny, dyrektor generalny Lasów Państwowych

Podczas pandemii COVID-19 wiele osób na nowo „odkryło” las, który stał się jedną z ostatnich bezpiecznych przestrzeni swobody i relaksu.

Rzeczywiście, w obliczu zagrożenia sanitarnego i wielu ograniczeń życia społecznego Polacy uświadomili sobie, jakim dobrodziejstwem są powszechnie dostępne państwowe lasy – i korzystali z nich trochę częściej niż wcześniej.

Czy las okazał się też spokojnym azylem dla samych leśników i Lasów Państwowych?

To już inna sprawa. Blisko 90 proc. przychodów LP pochodzi ze sprzedaży drewna – dzięki temu są samodzielne ekonomicznie, nie obciążają podatnika i mogą pokrywać wszystkie koszty, jakie same ponoszą na ochronę lasów przed pożarami i innymi zagrożeniami, usuwanie skutków klęsk żywiołowych w lasach, programy ochrony cennych gatunków roślin i zwierząt, tworzenie infrastruktury dla leśnej turystyki i inne zadania publiczne. Ale to też znaczy, że mocno odczuliśmy, gdy z powodu kryzysu nabywcy znacznie ograniczyli zakupy drewna lub wycofali się z już podpisanych umów. Musieliśmy zredukować koszty, by w całości zrekompensować tegoroczny spadek przychodów, kilkusetmilionowy w porównaniu z rokiem 2019. Dzięki tym trudnym decyzjom zachowaliśmy płynność finansową, wykonaliśmy wszystkie niezbędne zadania na rzecz lasu, zwłaszcza w zakresie nowych nasadzeń, a dodatkowo mogliśmy wesprzeć służby medyczne i rodaków w walce z koronawirusem. Teraz sytuacja w sektorze leśnym i drzewnym wraca do normy, nawet jeśli to „nowa normalność”.

Ale coraz częściej słychać głosy, że należy zmierzać w kierunku trwałego ograniczenia użytkowania lasów, by przeciwdziałać zmianom klimatycznym.

Można dostrzec taki trend, gdy spojrzymy na tzw. Zielony Ład forsowany przez Komisję Europejską, na negocjacje ws. rozliczeń CO2 w unijnym sektorze LULUCF, na postulaty różnych grup lobbingowych. Warto pamiętać jednak o dwóch kwestiach. Po pierwsze, bardzo ważna jest ochrona lasów naturalnych, powstrzymanie trwałych wylesień pod uprawy rolne lub zastępowanie lasów stricte produkcyjnymi plantacjami drzew, co jest problemem w Ameryce Południowej, Afryce, Azji. W Europie jest inaczej, od dawna gospodarka leśna jest tu prowadzona w sposób zrównoważony i proekologiczny. W Polsce stale rośnie i powierzchnia lasów, i zasoby drewna w nich, zwiększa się średni wiek drzew, rośnie udział gatunków liściastych, wzrasta ilość martwego drewna pozostawianego w lesie. Potrafimy zarządzać lasami tak, by zwiększać ich rolę w pochłanianiu CO2, dostosowywać je do wyzwań klimatycznych, odtwarzać po kataklizmach ‒ nawet tak wielkich jak w 2017 r. w Borach Tucholskich, chronić ich najcenniejsze fragmenty, ale zarazem udostępniać ogromną większość lasów obywatelom i rozsądnie korzystać z drewna dla rozwoju kraju. Po drugie, jesteśmy coraz bardziej świadomi szkodliwych skutków nadmiernej eksploatacji paliw kopalnych. Zdrowym, naturalnym i w pełni odnawialnym surowcem alternatywnym jest drewno i materiały drewnopochodne. Zapotrzebowanie na nie rośnie, a nie maleje.

Czy właśnie drewno może zastąpić wszechobecny plastik, z którego recyklingiem świat sobie nie radzi?

Przede wszystkim musimy ograniczyć zużycie różnych plastikowych „jednorazówek”. Drewno jest przyjaznym dla środowiska rozwiązaniem, ale ważne, byśmy wykorzystywali je do produkcji możliwie trwałych i długo używanych produktów. Nadaje się ono do wielu zastosowań poza tymi, które zwykle przychodzą nam na myśl, czyli stolarką budowlaną, meblami, papierem i opakowaniami. Z drewnianych paneli CLT stawiane są dziś wysokie wieżowce, trwają prace nad „szkłem z drewna”, ligninę wykorzystuje się do produkcji baterii do smartfonów, laptopów czy aut elektrycznych, z nanocelulozy robi się części do samolotów i leki, w szafach mamy coraz więcej ubrań z modalu i tencelu, czyli włókien celulozy. Każda część i składnik ściętego drzewa wykorzystywane są w maksymalnym stopniu. Co ważne, nie tylko drzewo za życia, ale i drewno z niego w postaci gotowego produktu dalej wiąże CO2. Dlatego naukowcy i inżynierowie na nowo odkrywają drewno i wynajdują coraz nowe zastosowania dla niego. Przyszłość dosłownie rośnie w naszych lasach.

Artykuł został opublikowany w 48/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także