Polska od lat boryka się z poważnymi skutkami potrójnego kryzysu środowiskowego: zmianą klimatu, zanieczyszczeniem powietrza i utratą bioróżnorodności. To zjawiska, które nie tylko wpływają negatywnie na jakość życia i zdrowie obywateli, ale generują też olbrzymie koszty gospodarcze, sięgające setek miliardów złotych rocznie. Najnowszy raport organizacji HEAL Polska unaocznia skalę problemu.
Rachuba: 250 miliardów złotych strat rocznie
Zgodnie z dokumentem HEAL, w latach 2014–2020 straty gospodarcze związane tylko z zanieczyszczeniem powietrza w Polsce sięgały średnio 60 miliardów euro rocznie, co przekłada się na około 250 miliardów złotych. To równowartość aż 13% polskiego PKB – jeden z najwyższych wskaźników w całej Unii Europejskiej.
Prognozy na przyszłość również nie napawają optymizmem. W kolejnych latach obciążenia te mogą sięgnąć 11% produktu krajowego brutto.
Co wpływa na tak wysokie wartości?
Zanieczyszczenie powietrza w Polsce każdego roku powoduje ponad 40 tysięcy przedwczesnych zgonów i miliony przypadków zachorowań na schorzenia układu oddechowego.
Chorują dzieci, seniorzy, osoby z chorobami przewlekłymi, ale także pozornie zdrowi dorośli, u których dochodzi do pogorszenia stanu zdrowia na skutek długotrwałej ekspozycji na pyły zawieszone, tlenki azotu czy ozon troposferyczny. Zgony i zachorowania przekładają się na tzw. koszty zewnętrzne – długofalowe skutki zdrowotne, społeczne i ekonomiczne, które dotykają obywateli i państwo.
Zjawiska, których będzie coraz więcej
Dodatkowe koszty generują skutki zmiany klimatu, w szczególności związane z nią ekstremalne zjawiska pogodowe. Przykładowo, sama powódź, która nawiedziła południe Polski w 2024 roku, spowodowała straty w wysokości 13 miliardów złotych – a nie obejmowało to skutków zdrowotnych.
Zjawisk takich będzie zapewne coraz więcej, bo wraz z ociepleniem klimatu rośnie ich częstotliwość i intensywność. Jest coraz więcej fal upałów, powodzi, susz czy gwałtownych burz. Każde z tych zdarzeń niesie ze sobą nie tylko straty materialne, ale także wpływa na zdrowie publiczne.
WHO podkreśla, że zmiana klimatu już dziś odpowiada za wzrost liczby hospitalizacji związanych z chorobami układu oddechowego i krążenia, a także nasilenie chorób psychicznych, zwłaszcza depresji i zaburzeń lękowych.
HEAL alarmuje, że jeśli nie podejmiemy pilnych działań, to w skali globalnej możemy spodziewać się spadku światowej produkcji nawet o 34% do końca XXI wieku. Tymczasem inwestycje w ochronę klimatu, odpowiadające zaledwie 1–2% globalnego PKB, mogłyby utrzymać globalne ocieplenie poniżej 2°C i znacząco ograniczyć straty ekonomiczne.
Jak podkreśla lek. Olga Wdowiczak, specjalistka ds. zdrowia środowiskowego HEAL Polska:
„W dobie rozmów o niezbędnych inwestycjach oraz konkurencyjności UE i Polski, nie możemy zapomnieć, że bezczynność w kontekście potrójnego kryzysu będzie w perspektywie powodowała coraz większe obciążenie dla naszej gospodarki”.
Co możemy zrobić?
W swoim briefingu HEAL proponuje konkretne rekomendacje dla rządów i samorządów. To m.in.:
-
wspieranie polityk proklimatycznych i prozdrowotnych,
-
zaprzestanie finansowania działań szkodliwych dla zdrowia (jak subsydia dla węgla),
-
pilne odejście od spalania paliw kopalnych na rzecz OZE,
-
wdrożenie dyrektywy powietrznej (AAQD),
-
kontynuacja i rozwój programu „Czyste powietrze”.
„Potrzebujemy międzysektorowych działań i inwestycji w odnawialne źródła energii czy efektywność energetyczną, które nie tylko poprawią stan środowiska i pozytywnie wpłyną na zdrowie społeczeństwa, ale mają także szansę istotnie zwiększyć polskie PKB oraz zminimalizować ogromne koszty zewnętrzne” – przekonuje Olga Wdowiczak.
Nowa dyrektywa i oczekiwania wobec Polski
Szczególną uwagę HEAL zwraca na konieczność wdrożenia znowelizowanej unijnej dyrektywy o jakości powietrza (AAQD), która zakłada zaostrzenie dopuszczalnych norm zanieczyszczeń. Nowe regulacje mają zostać przyjęte przez Radę UE i Parlament Europejski jeszcze w 2025 roku. Wdrażanie ich na poziomie lokalnym wymaga wsparcia finansowego i organizacyjnego – również po stronie państwa.
Polski kontekst: dużo do zrobienia
Jak wynika z danych Najwyższej Izby Kontroli, w wielu polskich miastach poziom zanieczyszczenia powietrza wciąż przekracza dopuszczalne normy WHO nawet kilkukrotnie.
Według raportu NIK z 2022 roku: „W 90% skontrolowanych gmin nie prowadzono skutecznej egzekucji przepisów dotyczących zakazu spalania odpadów w piecach domowych”.
Z kolei raport Europejskiej Agencji Środowiska z 2023 roku wskazuje, że Polska wciąż pozostaje jednym z krajów o największym narażeniu mieszkańców na pyły PM2.5 i benzo(a)piren – silnie rakotwórczy składnik smogu.
Międzynarodowe działania i perspektywy
Publikacja briefingu HEAL zbiegła się w czasie z rozpoczęciem „Drugiej globalnej konferencji na temat zanieczyszczenia powietrza i zdrowia”, organizowanej przez WHO w kolumbijskiej Cartagenie. Eksperci z całego świata podkreślali, że zanieczyszczenie powietrza stanowi obecnie jedno z największych zagrożeń zdrowotnych XXI wieku.
Czytaj też:
Duszności, ból i zawroty głowy. Od początku sezonu grzewczego 26 osób straciło życieCzytaj też:
Całkiem puste kieszenie UE