Raport Wprost. Ziemniak, król polskiego stołu

Raport Wprost. Ziemniak, król polskiego stołu

Dodano: 
Ziemniaki, zdjęcie ilustracyjne
Ziemniaki, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Getty Images
Ziemniaki są obecne na naszych stołach od pokoleń. W ciągu roku przeciętny Polak zjada ich około 100 kg i mimo że krajowe spożycie ziemniaków jest z roku na rok niższe, to wciąż zdecydowana większość naszych rodaków nie wyobraża sobie bez nich obiadu.

Czy jabłka ziemne znowu mają szansę? Pewnie wiele osób się zdziwi i zapyta, o co chodzi. Otóż tak kiedyś z języka francuskiego nazywane były ziemniaki. To wspaniałe warzywo pochodzące z Ameryki Południowej odegrało znaczącą rolę w ograniczeniu głodu w Europie.

‒ To jest roślina cudowna, która przez wieki żywiła Polskę, Europę i świat – podkreślał minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podczas XXVII Krajowych Dni Ziemniaka Potato Poland 2020 w Lubkowie (pow. bolesławiecki) na Dolnym Śląsku.

Warzywo z historią

Ojczyzną ziemniaka jest Ameryka Południowa. Ślady jego uprawy sięgające 8 tysięcy lat p.n.e. odnaleziono na terenie dzisiejszego Peru, a także Kolumbii, Chile i Boliwii. Do Europy ziemniak trafił w XVI wieku. Jednym z pierwszych jego miłośników był francuski aptekarz Antoine-Augustin Parmentier. Prowadził badania na ziemniakami i przekonywał ludzi do ich spożywania ze względu na cenne walory odżywcze. Jednak nie od razu włączono je do jadłospisu. Uważano, że bulwy są źródłem wielu chorób. Nazywano je nawet „diabelskimi jabłkami”. Z tego powodu, jak i ze względu na piękne kwiaty, ziemniaki uprawiano jako roślinę ozdobną w ogrodach klasztornych, arystokratycznych i królewskich.

Do Polski ziemniaki trafiły po zwycięstwie Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Król przysłał je swojej żonie, królowej Marysieńce. Jednak uprawę na dużą skalę w Polsce rozpoczęto dopiero na początku XVIII wieku za panowania Augusta III Sasa. Wtedy też zdobyły uznanie wśród konsumentów i stały się składnikiem bazowym wielu potraw.

W czasach PRL, od 1963 do 1990 roku, Polska była mocarstwem jeśli chodzi o uprawę ziemniaków.‒ Starsi z pewnością pamiętają, że w minionym stuleciu byliśmy ziemniaczaną potęgą – zajmowaliśmy drugie miejsce w świecie. Ziemniaki uprawiano na powierzchni około 2,5 mln ha, osiągając zbiory w wysokości prawie 50 mln ton rocznie! ‒ wspomina minister Ardanowski.

Potem znaczenie ziemniaka znacznie spadło. Były powszechnie uprawiane głównie z przeznaczeniem na pasze, co spowodowało niską dbałość o jakość. Zmiany w polskim rolnictwie – dzika prywatyzacja i upadek PGR-ów, przystąpienie do Unii Europejskiej i wprowadzenie unijnych wymogów, zmiany w żywieniu trzody chlewnej – przyczyniły się do znacznego ograniczenia produkcji ziemniaków. Dziś są uprawiane na powierzchni około 300 tys. ha, a zbiory sięgają 7,3 mln ton. W porównaniu ze złotym okresem uprawy spadek jest znaczący.

Teraz jednak, zdaniem szefa resortu rolnictwa, ziemniak przechodzi prawdziwy renesans. ‒ Będziemy znów potęgą w tej dziedzinie ‒ podkreśla minister Ardanowski.

Zdrowy jak ziemniak

Jak wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz”, warzywa te są lubiane przez 80 proc. Polaków i bardzo często goszczą na polskich stołach. Aż 77 proc respondentów spożywa je kilka razy w tygodniu, 14 proc. spożywa ziemniaki codziennie. Ktoś zapyta, czy to zdrowo?

Nie warto ulegać obiegowym opiniom, że ziemniaki są tuczące i bezwartościowe. Jak się okazuje, są lekko strawne, a zawarte w nich substancje odżywcze są łatwo przyswajalne. Zawierają bardzo mało tłuszczu ‒ tylko 0,1 proc., i dostarczają niewiele kalorii ‒ 77 kcal w 100 g. Oczywiście to, jak zdrowy jest ziemniak, zależy w pewnym stopniu od tego, jak zostanie przygotowany.

Warto znać podstawowe typy ziemniaków, by wiedzieć, które nadają się do konkretnych potraw. W przypadku ziemniaków jadalnych wyróżnia się trzy zasadnicze typy kulinarne:

A – sałatkowe ‒ średnio twarde, ogólnoużytkowe, nierozsypujące się. Ich miąższ po ugotowaniu pozostaje zwięzły i można go łatwo kroić. Świetne do przygotowania zup, sałatek i zapiekanek, a także do smażenia. Znane odmiany ziemniaków typu A to Belana, Bellinda, Ditta, Denar, Lord Sante Velux, Vineta.

B – ogólnoużytkowe – najczęściej spotykane w sprzedaży i najbardziej uniwersalne. Podawane do obiadu w towarzystwie mięs i sosów. Wykorzystuje się je także na purée, kopytka czy do babki ziemniaczanej. Znane odmiany to: Irga, Irys, Flaming, Orlik, Sante, Colette, Nandina, Red Sonia, Bellarosa, Ewelina. Ten typ ziemniaków posiada najszersze zastosowanie w kuchni.

C ‒ mączyste ‒ pod koniec gotowania robią się kruche, a przy smażeniu w środku miękkie, a na zewnątrz chrupiące. Idealnie nadają się na frytki, chipsy czy placki ziemniaczane. Wśród najbardziej znanych odmian można wskazać następujące: Bryza, Gracja, Ibis, Tajfun, Honorata, Centa, Grot.

Istnieją również typy pośrednie np. AB, BC, B-BC, łączące oba typy, oraz typ D ‒ ziemniaki pastewne, bardzo mączyste i suche, których praktycznie się już nie uprawia.

Najzdrowsze są ziemniaki pieczone i gotowane w skórce, a także gotowane na parze lub w małej ilości wody, najlepiej w całości, a jeśli pokrojone ‒ to na duże kawałki. Większość witamin zawartych w ziemniakach jest rozpuszczalna w wodzie, dlatego ziemniaki powinno się obierać bezpośrednio przed obróbką termiczną, która powinna trwać możliwie krótko.

Powodów, by jeść ziemniaki jest bez liku. Są źródłem potasu, który reguluje pracę serca i obniża ciśnienie tętnicze. Żelazo, fosfor, wapń, magnez i cynk pomagają budować i utrzymywać strukturę i wytrzymałość kości. Natomiast błonnik w ziemniakach zapobiega zaparciom i jest pomocny w kłopotach z trawieniem. Bulwy ziemniaków dostarczają także witamin: A, C oraz z grupy B (B1, B2, B3 i B6). Witamina C jest najsilniej działającym przeciwutleniaczem rozpuszczalnym w wodzie, który chroni organizm przed nowotworami i chorobami układu krążenia.

Dni Ziemniaka Potato Poland 2020

Według GUS statystyczny Polak zjada rocznie około 98 kg ziemniaków. Warzywo to jest niewątpliwie królem polskiej kuchni, który zasługuje na specjalne traktowanie. I tak jest! Co roku w różnych miejscach kraju organizowane są Krajowe Dni Ziemniaka. Tym razem Potato Poland zawitało do Lubkowa na Dolnym Śląsku. Impreza przygotowana przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Polską Federację Ziemniaka, a także Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin odbywała się w dniach 21-23 sierpnia. Po raz 27. w jedno miejsce zjechali się rolnicy, przedstawiciele firm sektora rolno-spożywczego, konsumenci oraz naukowcy. W tych dniach wszystko kręciło się wokół ziemniaka.

– Celem imprezy jest integracja branży, promocja spożycia i polskiego produktu, w tym polskiego eksportu. Chcemy, aby ta impreza była jednym z elementów programu dla polskiego ziemniaka, który ma otworzyć eksport naszych produktów rolno-spożywczych, a ziemniak odgrywa w nich dominującą rolę – podkreślał Tomasz Bieńkowski, komisarz Potato Poland XXVII Krajowe Dni Ziemniaka.

Zdaniem Grzegorza Pięty, dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, „Krajowe Dni Ziemniaka to jedna z ważniejszych specjalistycznych imprez rolniczych w kraju, dlatego też KOWR tradycyjnie, tak jak w ubiegłym roku, został partnerem tego wydarzenia. KOWR wspiera w miarę możliwości wszystkie inicjatywy, których celem jest realne wsparcie rolnictwa i poprawa polityki rolnej”.

Potato Poland to przede wszystkim specjalistyczna impreza branżowa, składająca się z części wystawowej oraz targowej. To doskonała okazja do zapoznania się na żywo z najnowszymi osiągnięciami technicznymi i naukowymi w hodowli oraz produkcji ziemniaka.

– Połączenie wystawy rolniczej, targów i kongresu naukowo-badawczego to skuteczny sposób na wymianę informacji, podnoszenie standardów, ale też edukację wszystkich działających na rynku rolnym. Mam głęboką świadomość, że poprzez wspieranie takich inicjatyw jak Potato Poland jako KOWR tworzymy warunki sprzyjające racjonalnemu wykorzystaniu potencjału produkcyjnego, w tym przypadku rynku ziemniaczanego – dodał szef KOWR.

Jak zauważył, bardzo ważne z tego punktu widzenia było zaangażowanie i obecność przedstawicieli Pomorsko-Mazurskiej Hodowli Ziemniaka sp. z o.o., spółki nadzorowanej przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, oraz Zakładu Doświadczalnego w Boninie wchodzącego w skład IHAR – PIB Radzików. ‒ Nie bez znaczenia pozostaje też obecność na Krajowych Dniach Ziemniaka przedstawicieli z zagranicy oraz organizacja paneli poświęconych zagadnieniom międzynarodowym, związanym z rolnictwem ze szczególnie mocnym akcentem na uprawy ziemniaka, nowymi technologiami i kwestiami klimatycznymi. Był to kolejny argument aby zaangażować się w wydarzenie, bo mam pełną świadomość, że taka wymiana międzynarodowa wpływa na zwiększenie konkurencyjności polskiego sektora rolno-spożywczego, na co staramy się kłaść coraz większy nacisk. Wspieranie rolników i przedsiębiorców rolnych w rozwijaniu ich działalności to jedno z najważniejszych zadań, które stawiam przed pracownikami KOWR – zapewnił Grzegorz Pięta.

Program dla Polskiego Ziemniaka

Uczestniczący w imprezie minister Jan Krzysztof Ardanowski stwierdził, że ziemniak to roślina o ogromnym potencjale, która musi i powinna wrócić do zmianowania (naprzemienna uprawa różnych roślin w celu stworzenia najlepszych warunków do wzrostu i rozwoju – przyp. red.). ‒ To roślina bardzo wartościowa, z której można produkować przecież nie tylko żywność, ale też szereg surowców potrzebnych na rynku – podkreślił szef resortu.

Od dwóch lat w Polsce prowadzony jest Program dla polskiego ziemniaka, którego efektem jest już m.in. przygotowanie szybkiego testu na wykrywanie bakteriozy pierścieniowej ziemniaka. To ważne w przypadku dostępu naszych ziemniaków do rynku europejskiego.

Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa, przewiduje się, że program będzie realizowany przez cztery lata, po czym przeprowadzona zostanie ocena efektywności przyjętych rozwiązań.

Zdaniem ministra Ardanowskiego podjęte i konsekwentnie prowadzone działania w ramach Programu dla polskiego ziemniaka powinny się przyczynić do odbudowy jego produkcji w Polsce, tym bardziej że mamy ku temu dobre warunki glebowe. Już niedługo Polska znowu może się stać ziemniaczanym potentatem.

Tymczasem w oczekiwaniu na ten dzień można odwiedzić… pomnik ziemniaka. A mamy ich w Polsce aż dwa. Jeden znajduje w Biesiekierzu koło Koszalina i jest największym pomnikiem ziemniaka na świecie. Drugi stanął w Poznaniu na Łęgach Dębińskich i zwie się Pomnikiem Pyry.

Artykuł został opublikowany w 32/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także