Pijemy znacznie mniej wody, niż nasi przodkowie. Naukowcy ustalili, dlaczego tak się dzieje

Pijemy znacznie mniej wody, niż nasi przodkowie. Naukowcy ustalili, dlaczego tak się dzieje

Dodano: 1
Picie wody
Picie wody / Źródło: Shutterstock
Ludzki organizm zaadaptował się do obecnych warunków życia na ziemi. Mamy duże, żądne energii mózgi, które wymagają od nas spożywania o wiele więcej kalorii niż ma to miejsce w przypadku naszych najbliższych „krewnych” – prehistorycznych małp człekokształtnych. Wydaje się jednak, że nie można tego samego powiedzieć o piciu wody.

Nowe badanie dało zaskakujące wyniki. Nakowcy odkryli, że w porównaniu do małp człekokształtnych przez nasze ciała codziennie przechodzi znacznie mniej płynów.

Szokujące odkrycia

Naukowcy odkryli, że ludzie średnio przetwarzają dziennie 3 litry wody, czyli około 12 szklanek. Z drugiej strony szympansy, bonobo i goryle żyjące w zoo przetwarzają jej prawie dwa razy tyle.

Takich wyników nikt się nie spodziewał. Ponieważ ludzie mają 10 razy więcej gruczołów potowych niż szympansy i ogólnie są znacznie bardziej aktywni niż małpy człekokształtne, można by oczekiwać, że to właśnie ludzie będą pożytkować więcej wody.

Jednak nawet biorąc pod uwagę temperaturę zewnętrzną, wielkość ciała i poziom aktywności, ludzie potrzebują mniej wody, aby utrzymać zdrową równowagę.

„W porównaniu z innymi małpami człekokształtnymi, ludzie w tym badaniu wykazywali znacznie mniejszy obrót wody i spożywali mniej wody na jednostkę metabolizowanej energii pokarmowej” – piszą autorzy.

Sugeruje to, że wczesne homininy wykształciły sposób lub sposoby oszczędzania płynów ustrojowych, co umożliwiło im podróżowanie z lasu deszczowego do bardziej suchych regionów. Dokładny sposób, w jaki to osiągnięto, pozostaje niejasny.

– Nawet możliwość dłuższego przebywania bez wody byłaby wielką zaletą, ponieważ pierwsi ludzie zaczęli żyć w suchych krajobrazach sawanny – wyjaśnia główny autor badania i antropolog Herman Pontzer z Duke University.

Jak przebiegało badanie?

Naukowcy prześledzili dzienny obrót wody 72 małp człekokształtnych zarówno w ogrodach zoologicznych, jak i rezerwatach lasów deszczowych, używając wody zawierającej deuter i tlen-18 jako tzw. elementy śledzące. To mogło powiedzieć naukowcom, ile wody zostało pozyskane z pożywienia i picia, a ile było utracone z potem, moczem i kałem.

Wyniki porównano następnie z 309 współczesnymi osobami, które piły tę samą podwójnie oznaczoną wodę. Ci ludzie wywodzili się z różnych grup zawodowo-społecznych: byli to m.in. rolnicy, myśliwi i pracownicy biurowi reprezentujący siedzący tryb życia.

Nawet wśród niewielkiej grupy dorosłych mieszkańców Ekwadoru, którzy piją dużo wody ze względów kulturowych (ponad 9 litrów dziennie w przypadku mężczyzn i prawie 5 litrów dziennie w przypadku kobiet), ogólny stosunek wody do energii nadal odpowiada ludziom w innych miejscach świata: około 1,5 mililitra na każdą spożytą kalorię.

Warto zauważyć, że ten sam stosunek jest widoczny w mleku kobiecym. Z drugiej strony, mleko małpy ma o 25 proc. niższy stosunek wody do energii.

Jakie znaczenie ma dla nas to badanie?

Takie odkrycia sugerują, że reakcja pragnienia ludzkiego organizmu została w jakiś sposób „dostrojona” z czasem, co oznacza, że możemy pragnąć mniej wody na kalorię niż małpy.

W lesie deszczowym małpy pobierają większość wody z pożywienia roślinnego, co oznacza, że mogą spędzać dni lub tygodnie bez faktycznego picia. Jednak ludzie mogą przeżyć bez wody tylko około trzech dni, prawdopodobnie dlatego, że nasza żywność nie jest tak nawodniona.

To nieuchronnie wymaga od nas częstszego picia płynów niż w przypadku małp, co oznacza, że nie możemy żyć z dala od jezior, strumieni czy bieżącej wody. Pontzer nazywa to „smyczą ekologiczną” i twierdzi, że dobór naturalny dał ludziom przewagę, dzięki czemu możemy podróżować dalej bez wody, co umożliwiło wczesnym homininom ekspansję w bardziej suche środowisko, w którym stres cieplny jest większy, a znalezienie pożywienia wymaga więcej pracy.

Istnieje jednak inny sposób, w jaki nasze ciała mogły się zmienić, aby oszczędzać wodę. W przeciwieństwie do małp człekokształtnych ludzie mają nosy na zewnątrz głowy, które, jak się uważa, zmniejszają utratę wody podczas oddychania.

Więcej miejsca w kanałach nosowych daje wodzie możliwość schłodzenia i skroplenia, co umożliwia ponowne wchłanianie płynów zamiast wydychania ich do powietrza. Oprócz naszej odpowiedzi na pragnienie, takie nosy mogły mieć kluczowe znaczenie jeśli chodzi o umożliwienie ludziom większej aktywności w suchych środowiskach.

Czytaj też:
9 nawyków, które pomogą ci schudnąć w zdrowy sposób
Czytaj też:
Woda prosto z kranu – Czy można pić ją bez obaw?
Czytaj też:
Woda pitna z własnej studni a zdrowie

Źródło: sciencealert.com
+
 1

Czytaj także