PGE zaprzęgnie wiatr do pracy

PGE zaprzęgnie wiatr do pracy

Dodano: 
Morska farma wiatrowa, zdjęcie ilustracyjne
Morska farma wiatrowa, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Materiały prasowe
Morska energetyka wiatrowa ma stać się jednym z ważniejszych elementów transformacji energetycznej w Polsce. PGE Polska Grupa Energetyczna DO 2030 roku będzie posiadać dwie farmy wiatrowe na bałtyku o łącznej mocy do 2,5 gw.

Pierwsza elektrownia wiatrowa na Bałtyku powstała w 1991 roku. W najbliższych latach na tym akwenie mogą stanąć tysiące wiatraków, które będą produkować czystą energię dla milionów domów i mieszkań w krajach nadbałtyckich. Potencjał Bałtyku dostrzegła też Polska, dla której rozwój morskich farm wiatrowych ma się stać ważnym elementem polityki energetycznej kraju w najbliższych dziesięcioleciach. W morskiej energetyce wiatrowej szansę na rozwój widzi także PGE Polska Grupa Energetyczna.

Morze energii

Czy Bałtyk może się stać hubem energetycznym dla państw nadbałtyckich? Z pewnością ma ku temu odpowiedni potencjał. Z raportu WindEurope wynika, że do roku 2050 na całym Morzu Bałtyckim mogą powstać instalacje wiatrowe, które będą produkować nawet 85 GW energii. Dzięki temu Bałtyk stałby się drugim po Morzu Północnym akwenem pod względem mocy zainstalowanej w energetyce wiatrowej. Na Bałtyku są dobre warunki do rozwoju energetyki wiatrowej – jest płytszy, mniej zasolony od Morza Północnego, są na nim mniejsze fale i znacznie mniejsze pływy – a wszystko to przekłada się na koszty budowy i eksploatacji. No i bezwietrzna pogoda jest na nim rzadkością.

Obecnie zainstalowana moc siłowni wiatrowych na wodach okalających Europę to 20 GW, z czego 2 GW przypada na Morze Bałtyckie. WindEurope ocenia, że już w ciągu najbliższej dekady na Bałtyku ta moc z łatwością mogłaby wzrosnąć do 9 GW. Dziś już wiadomo, że część tej energii będzie produkowana na polskich wodach – na obszarze Polskiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej Morza Bałtyckiego.

Polska dołącza obecnie do grona państw rozwijających morską energetykę wiatrową. Energia z wiatru na morzu ma stać się jednym ze strategicznych projektów dla polskiej energetyki i jednym z ważniejszych elementów zielonej transformacji w Polsce.

Pozwoli to na zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych w miksie energetycznym. Stając się źródłem zeroemisyjnej energii, morskie farmy wiatrowe nie tylko przyczynią się do osiągnięcia wiążącego europejskiego celu OZE na 2030 rok, ale także wpłyną na ograniczenie emisji dwutlenku węgla i umożliwią zmniejszenie zapotrzebowania na import energii elektrycznej.

Jak wynika z założeń Polityki Energetycznej Polski do roku 2040 (PEP) – dokumentu, który został na początku lutego przyjęty przez Radę Ministrów – moc zainstalowana na Bałtyku w 2030 r. ma osiągnąć ok. 5,9 GW i ok. 11 GW dziesięć lat później.

Wiatr napędzi koniunkturę

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku to ogromne wyzwanie inwestycyjne i technologiczne, ale też szansa na impuls rozwojowy dla firm i lokalnej oraz krajowej gospodarki. Bo morskie farmy wiatrowe mogą powstawać z udziałem dostaw i usług polskich przedsiębiorców, w tym z regionu Pomorza. W budowie i eksploatacji farm wiatrowych na Bałtyku może uczestniczyć (i zarobić) w sumie ponad 70 branż – np. producenci cementu, huty, stocznie. Ale nie tylko – to przedsięwzięcie z pewnością będzie sprzyjać rozwojowi w gałęziach gospodarki nie tylko związanych bezpośrednio z energetyką i branżą offshore, ale również transporcie, finansach, usługach, budownictwie itp.

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej zidentyfikowało już ponad 100 polskich podmiotów, które mają szansę na włączenie w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych w polskiej części Bałtyku.

Według Raportu „Rozwój morskiej energetyki wiatrowej w Polsce – perspektywy i ocena wpływu na lokalną gospodarkę, McKinsey & Company, 2015” budowa morskich farm wiatrowych o mocy zainstalowanej 6 GW może się wiązać z 70 mld zł wartości inwestycji oraz wygenerowaniem do 2030 roku 60 mld zł dodatkowego PKB.

Co nie mniej ważne, rozwój morskiej energetyki wiatrowej do roku 2030 może oznaczać stworzenie ponad 75 tys. nowych miejsc pracy.

Eksperci z McKinsey oszacowali, że morska energetyka wiatrowa zasili budżet państwa oraz samorządów niebagatelną kwotą 15 mld zł.

Infografika

Obok aspektu ekonomicznego na korzyść energetyki wiatrowej przemawia również aspekt społeczny. Wiatraki na morzu, oddalone od siedzib ludzkich, są praktycznie niewidoczne. Niemal dwie trzecie Polek i Polaków wskazało morską energię wiatrową jako preferowany sposób zasilania domu, a przeszło trzy czwarte uważa, że energia wiatrowa produkowana na morzu to dobry lub najlepszy sposób wytwarzania energii ze społecznego punktu widzenia. Takie wnioski wynikają z badania opinii publicznej zleconego przez Polskie Stowarzyszenie Energii Wiatrowej, opublikowanego w raporcie o morskiej energetyce wiatrowej z maja 2019 r.

PGE widzi przyszłość w wietrze

Naturalnym inwestorem w energetykę offshore stają się polskie koncerny energetyczne.

Inwestycje w morską energetykę wiatrową, czyli zeroemisyjne źródła energii, wpisują się w Strategię Grupy PGE, która postawiła sobie za cel osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. Zgodnie z strategią, do 2030 roku PGE postawi dwie morskie farmy wiatrowe o łącznej mocy do 2,5 GW.

W styczniu br. PGE, ENEA I TAURON podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy przyszłych projektach morskich farm wiatrowych.

Spółki, które dostrzegają wartość sektora morskiej energetyki wiatrowej dla rozwoju polskiej gospodarki oraz zwiększenia stopnia bezpieczeństwa energetycznego Polski, wyraziły wolę nawiązania strategicznej współpracy, związanej z przyszłymi projektami inwestycyjnymi w zakresie morskiej energetyki wiatrowej na obszarze Polskiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej Morza Bałtyckiego. Motywacją do podjęcia współpracy jest uzyskanie efektu synergii przy podejmowaniu wspólnych inwestycji w obszarze offshore.

Z tych trzech koncernów energetycznych największym doświadczeniem i zaawansowaniem w realizacji swoich projektów offshore może się dziś pochwalić PGE.

Pełną parą

Budowa farm wiatrowych oznacza konieczność przeprowadzenia wielu badań i studiów, a także uzyskania zgód i decyzji administracyjnych. Mimo pandemii program offshore PGE w 2020 r. był realizowany na pełnych obrotach. Elektrownia Wiatrowa Baltica-1 (będzie położna w odległości ponad 79 km w głąb morza na wysokości Łeby) w czerwcu 2020 roku otrzymała techniczne warunki przyłączenia do sieci przesyłowej dla mocy do 896 MW. Elektrownia Wiatrowa Baltica-2 (będzie zlokalizowana 30 km na północ od linii brzegowej między Ustką a Łebą) w grudniu 2020 roku podpisała umowę o przyłączenie do sieci przesyłowej morskiej farmy wiatrowej Baltica-2 o mocy zainstalowanej do 1498 MW, natomiast Elektrownia Wiatrowa Baltica-3 (powstanie na północ od Dąbek) ma umową przyłączeniową na maksymalnie 1045 MW.

Infografika

W 2020 roku Baltica-2 oraz Baltica-3 otrzymały decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych, co stanowi podstawę dla uzyskania pozwolenia na budowę.

W lutym ub. roku zakończono dwuletnie pomiary wietrzności Bałtyku przy użyciu pływającego LIDAR-u. To laserowe urządzenie pomiarowe badające prędkości przemieszczających się nad nim mas powietrza. Pomiary pozwoliły na zebranie wysokiej jakości danych potwierdzających odpowiednie warunki wietrzne do realizacji inwestycji.

W 2020 r. rozpoczęto też postępowanie publiczne na badanie dna morskiego i zawarto umowę na studium meteorologiczno-oceanograficzne, czyli zbudowanie kompleksowego modelu m.in. warunków zafalowania, prądów, prędkości wiatru, temperatury czy zasolenia wody.

PGE Baltica oraz Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy podpisały umowę o współpracy i doradztwie technicznym w zakresie prac geologiczno-inżynierskich dla Baltica-2 i Baltica-3.

Poza tym został wybrany wykonawca strategii UXO dla projektów Baltica-2 i Baltica-3, który ma zdefiniować metodologię postępowania w przypadku rozpoznania potencjalnego ryzyka związanego z zaleganiem niewybuchów na obszarach morskich, na których powstaną farmy. Analiza ryzyka związanego z UXO to istotny etap przygotowujący do budowy instalacji offshore. Na podstawie analizy przygotowana zostanie również strategia ograniczania ryzyka dla projektów Baltica-2 i Baltica-3.

Trwają też prace dotyczące projektowania wyprowadzenia mocy ze wszystkich morskich farm wiatrowych na lądzie i przyłączenia do Krajowego Sytemu Elektroenergetycznego.

Kolejne realizowane obecnie etapy inwestycji to m.in. dalsze uszczegóławianie modelu geologiczno-inżynierskiego dna morskiego, projektowanie fundamentów oraz prace koncepcyjne dotyczące wyprowadzenia mocy, czyli połączenia farm na morzu z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym. W 2021 r. planowane jest rozpoczęcie kontraktacji wybranych komponentów farmy wiatrowej.

PGE i Ørsted łączą siły

W ostatnich dniach PGE podpisała ostateczną umowę z duńskim koncernem Ørsted, który został partnerem przy realizacji farm Baltica 3 i Baltica 2. Duńczycy obejmą 50 proc. udziałów w tych dwóch projektach.

W ramach porozumienia Ørsted i PGE wspólnie ustanowią ramy działania, które umożliwią skuteczną integrację oraz wykorzystanie mocnych stron i wiedzy obu partnerów. Ørsted to światowej klasy lider w obszarze morskiej energetyki wiatrowej. Połączenie ich kompetencji z wiedzą i doświadczeniem PGE odnośnie polskiego rynku energetycznego stworzy silną podstawę do realizacji tego ogromnego przedsięwzięcia.

Morska energetyka wiatrowa to ogromna szansa dla polskiej gospodarki i polskich przedsiębiorców – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

– Szacuje się, że ponad 100 krajowych podmiotów z powodzeniem może zostać włączonych w procesy przygotowania, budowy i eksploatacji farm wiatrowych w polskiej części Morza Bałtyckiego. Potencjał morskiej energetyki na Bałtyku oceniany jest na ok. 11 GW do 2040 r., a szacowana łączna wartość inwestycji w morskie projekty wiatrowe to nawet 160 mld zł. Potencjał Morza Bałtyckiego w kontekście pozyskiwania energii z morskich farm wiatrowych jest ogromny. Dlatego też, liczymy, że nasza współpraca przyczyni się do wykorzystania posiadanych doświadczeń i sprawnego przygotowania obu projektów do etapu eksploatacji. Szczególnie, że plany PGE w zakresie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej są ambitne – dodaje prezes Wojciech Dąbrowski.

Pierwszy prąd z farmy Baltica-3 według planów płynie do 2026 roku. Wraz z uruchomieniem Elektrowni Baltica-2, PGE będzie posiadać nawet do 2,5 GW zainstalowanej mocy w 2030 roku. wyprodukowana w ten sposób energia popłynie do 4 milionów domów i mieszkań.

Artykuł został opublikowany w 6/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: PGE
-
 0

Czytaj także