Zmiany klimatyczne to zagrożenie, ale i szansa dla biznesu. Coraz więcej dużych firm uwzględnia je w swoich strategiach

Zmiany klimatyczne to zagrożenie, ale i szansa dla biznesu. Coraz więcej dużych firm uwzględnia je w swoich strategiach

Dodano: 
Zmiana klimatu
Zmiana klimatu / Źródło: Shutterstock
Kryzys klimatyczny z jednej strony wyłonił nową kategorię ryzyk dla biznesu, a z drugiej wymusił na firmach zmiany w ich modelu działalności i zarządzania. Zrównoważony rozwój zaczął odgrywać coraz większą rolę w strategii przedsiębiorstw, zwłaszcza tych dużych. Ze względu na skalę swojej działalności w nadchodzących latach mogą one odegrać decydującą rolę w przeciwdziałaniu zmianom klimatu i rozwiązywaniu związanych z tym globalnych problemów.

W tegorocznej edycji raportu „Global Risks Report 2021”, opracowanego przez Marsh we współpracy ze Światowym Forum Ekonomicznym, zmiany klimatu i ryzyka związane z degradacją środowiska uplasowały się na szczycie listy największych, globalnych zagrożeń – zarówno pod względem prawdopodobieństwa wystąpienia, jak i dotkliwości wywołanych przez nie szkód.

– Zmiany klimatyczne są bardzo dużym ryzykiem dla biznesu i to we wszystkich jego obszarach. Coraz więcej firm zdaje sobie z tego sprawę – mówi agencji Newseria Biznes prof. dr hab. Piotr Wachowiak, rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, członek Rady ds. Przedsiębiorczości przy Prezydencie RP. – W rolnictwie te ryzyka to chociażby susze czy ulewne deszcze. W transporcie to np. zniszczenia dróg czy zakłócenia w transporcie lotniczym. Dla firm ubezpieczeniowych zmiany klimatu oznaczają z kolei coraz więcej niepewności – jak wysokie będą odszkodowania i z czym będą związane.

Klęski pogodowe coraz częstsze

Dane przytaczane przez Komisję Europejską pokazują, że tylko w latach 2000–2016 częstotliwość występowania klęsk pogodowych w globalnej skali wzrosła o 46 proc., a w latach 2007–2016 spowodowane nimi straty ekonomiczne zwiększyły się o 86 proc. Powołując się na raport IPCC, agencja Moody’s oszacowała konsekwencje globalnego ocieplenia o 2°C dla globalnej gospodarki na 69 bln dol. do 2100 roku.

Finansowy aspekt zmian klimatu dostrzegli już m.in. ubezpieczyciele i banki, które analizują ekspozycję poszczególnych sektorów na ich skutki. Wzrost liczby klęsk żywiołowych oznacza, że ubezpieczyciele muszą być gotowi na wyższe koszty, lecz na straty i niższą rentowność będą narażone również banki i przedsiębiorstwa, które muszą liczyć się m.in. z zakłóceniami łańcuchów dostaw czy wzrostem cen energii.

– Kryzys klimatyczny i zrównoważony rozwój odgrywają coraz większą rolę w strategii przedsiębiorstw, zwłaszcza jeśli chodzi o duże firmy, także te działające w sektorze ochrony zdrowia. Ze względu na skalę swojej działalności i ślad węglowy, który pozostawiają, mogą się one przyczynić do ochrony środowiska w większym stopniu. To jest jedna z podstawowych kwestii – mówi Michał Grzybowski, prezes Philips Polska. – Zrównoważony rozwój nie może być tylko sporadycznym zajęciem. Powinien odzwierciedlać to, jak firma i jej pracownicy działają na co dzień.

Jak podkreśla prof. Piotr Wachowiak, branie pod uwagę zmian klimatycznych w każdym obszarze działania przedsiębiorstw to już konieczność. Jednak nie mogą być one traktowane jako zagrożenie, ale raczej jako pewne wyzwanie, szansa dla rozwoju przedsiębiorstw.

Dlaczego firmy powinny działać na rzecz klimatu?

Firmy są w coraz większym stopniu rozliczane – zarówno przez rządy, konsumentów, jak i inwestorów i akcjonariuszy – ze swoich działań na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu i ochrony środowiska.

– Po pierwsze, mamy system wskaźników ESG, czyli environment, social i governance, czyli dobrego zarządzania. Te wskaźniki wpisują się w koncepcję zrównoważonego finansowania. Jeżeli dana firma chce, zwłaszcza na poziomie międzynarodowym, uzyskać dofinansowanie, kredyt obrotowy bądź wejść w kooperację z inną grupą kapitałową, to musi się liczyć z tym, że jej praca będzie analizowana właśnie przez pryzmat wskaźników ESG, a w ramach raportowania niefinansowego będzie musiała składać sprawozdania z prowadzonych działań. Jeżeli nie będzie tego robić, odpowiedzialni inwestorzy mogą omijać taką spółkę szerokim łukiem, ze wszystkimi negatywnymi tego konsekwencjami. Bycie zrównoważoną firmą zwyczajnie zaczęło się opłacać – tłumaczy Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy UN Global Compact Network Poland.

Jak podkreśla, coraz więcej przedsiębiorstw zdaje sobie z tego sprawę. Również wiedza i świadomość postępujących zmian klimatycznych jest w biznesie coraz większa.

– Prezesi spółek i wyższa kadra zarządzająca w ponad 80 proc. wiedzą, że trzeba prowadzić działania na rzecz zrównoważonego rozwoju. To jest bardzo wysoki wskaźnik. Aż 86 proc. zarządów spółek uważa, że działania na rzecz klimatu powinny być elementem strategii korporacyjnej, a zdaniem 88 proc. należy bardzo skrupulatnie analizować łańcuch dostaw – wskazuje Kamil Wyszkowski.

To nie oznacza jednak, że biznes nie potrzebuje wsparcia w transformacji na zieloną działalność i budowaniu strategii opartej na zrównoważonym rozwoju.

– Firmy muszą się nauczyć, jak przełożyć to globalne wyzwanie na działania produktowe czy strategię wewnętrzną. To jest wiedza konsultingowa, ale i konkretne narzędzia, które trzeba wdrożyć – podkreśla dyrektor wykonawczy UN Global Compact Network Poland.

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu PwC i DNB Bank Polska („Kierunki 2020. Zielona odpowiedzialność biznesu”), za 70 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych od 1988 do 2015 roku odpowiada tylko 100 dużych firm. Jak podkreśla prezes Philips Polska, działania w duchu zrównoważonego rozwoju są ważne nawet w przypadku tych branż, które nie są tradycyjnie kojarzone z degradacją środowiska. Przykładem może być sektor ochrony zdrowia, który odpowiada za ok. 4,5 proc. globalnej emisji CO2.

– Mimo że nie kojarzymy ochrony zdrowia jako sektora, który może przyczyniać się do zmian klimatycznych, to w istocie tak jest. Dlatego tak istotne jest, aby wspólnie wypracować standardy, które pomogą szpitalom przejść transformację w zakresie zrównoważonego rozwoju. Dotyczy to np. sprzętu medycznego, który powinien być produkowany w ramach tzw. gospodarki obiegu zamkniętego – wskazuje Michał Grzybowski. – Jako Philips Polska nawiązaliśmy współpracę z United Nations Global Compact w celu określenia pewnej wizji i stworzenia tzw. zielonego szpitala przyszłości, ale także po to, by dzielić się naszymi doświadczeniami i wiedzą z zakresu zrównoważonego biznesu.

Philips – jako jedna z pierwszych firm z branży technologii medycznych na świecie – stał się w pełni neutralny pod względem emisji CO2. Firma ogłosiła niedawno, że udało jej się osiągnąć wszystkie cele założone na lata 2016–2020 w programie „Zdrowi ludzie, zrównoważona planeta”. Należały do nich osiągnięcie neutralności węglowej i pozyskiwanie 100 proc. energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, ponad 70 proc. przychodów z przyjaznych środowisku produktów i usług oraz 90 proc. odpadów operacyjnych poddawanych recyklingowi.

Źródło: Newseria
+
 0

Czytaj także