Czas na produkty ekologiczne

Czas na produkty ekologiczne

Dodano: 
Produkty ekologiczne, zdjęcie ilustracyjne
Produkty ekologiczne, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: KOWR
Polacy zasmakowali w żywności wyprodukowanej metodami ekologicznymi. Produkty z certyfikatem informującym o tym, że żywność pochodzi z produkcji ekologicznej są w naszym kraju coraz łatwiej dostępne. Rynek produktów ekologicznych stopniowo rośnie, ale nadal potrzebuje wsparcia. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma już plan, jak podnieść świadomość producentów i konsumentów, czym jest produkcja prowadzona metodami ekologicznymi oraz jak taką ekologiczną żywność rozpoznać.

Coraz więcej Polaków chce prowadzić zdrowy styl życia i wybiera produkty opatrzone certyfikatem produkcji ekologicznej. Wbrew powszechnej opinii nie jest to już tylko kwestia mody, lecz ważny trend i zmiana świadomości wśród konsumentów i producentów żywności. A co tak naprawdę kryje się pod nazwą „żywność ekologiczna”?

Nazwą tą określa się produkty pochodzące z produkcji ekologicznej, której metody (muszą być stosowane na wszystkich etapach produkcji, przygotowania i dystrybucji) zostały szczegółowo określone w rozporządzeniu Rady Unii Europejskiej 834/2007. Czyli – mówiąc w uproszczeniu – to produkty wytworzone przy użyciu substancji naturalnych i naturalnych procesów, w sposób łączący najkorzystniejsze dla środowiska praktyki, wysoki stopień różnorodności biologicznej, ochronę zasobów naturalnych i stosowanie wysokich standardów dotyczących dobrostanu zwierząt.

W odniesieniu do produktów przetworzonych określenie „żywność ekologiczna” można stosować, pod warunkiem że co najmniej 95 proc. masy jej składników pochodzenia rolniczego stanowią składniki ekologiczne.

Producenci żywności ekologicznej spełniają bardzo restrykcyjne normy produkcyjne, a ich praca jest na bieżąco kontrolowana.

Żywność ekologiczna ma przyszłość

Produkty ekologiczne są powszechnie uważane za zdrowsze od wytwarzanych w rolnictwie konwencjonalnym, bogatsze w składniki odżywcze i charakteryzujące się wysoką jakością. Nic więc dziwnego, że cieszą się dużą popularnością.

Z raportu SGGW „Marketing promocja i analiza rynku. Analiza rynku produkcji ekologicznej w Polsce, w tym określenie szans i barier dla rozwoju tego sektora produkcji” (finansowanego ze środków Ministerstwa Rolnictwa) wynika, że ośmiu na dziesięciu polskich konsumentów deklaruje zakup żywności ekologicznej, a co piąty jest jej regularnym konsumentem (kupuje ją co najmniej raz w tygodniu).

Co więcej, produkty ekologiczne to ogromny rynek, który firma badawcza Nielsen szacuje na ponad 700 mln zł rocznie (dane dot. okresu czerwiec 2019-czerwiec 2020). Według tej samej firmy rośnie on o 20 proc. rok do roku!

Podczas konferencji na temat przyszłości rolnictwa ekologicznego, zorganizowanej w kwietniu br. z inicjatywy przewodniczącego senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sen. Jerzego Chróścikowskiego, Janusz Wojciechowski, unijny komisarza ds. rolnictwa, ocenił, że w Polsce istnieje ogromna nisza dla produktów ekologicznych, które stanowią obecnie zaledwie 0,3 proc. całego rynku żywności w naszym kraju. Janusz Wojciechowski zauważył, że przeciętny Duńczyk wydaje na żywność ekologiczną około 300 euro, podczas gdy Polak przeznacza na nią zaledwie kilka euro. Dlatego – zdaniem komisarza – polskie rolnictwo ekologiczne ma ogromną przestrzeń do wypełnienia.

Dla rolników produkcja ekologiczna to szansa na większe zyski i lepsze marże przy sprzedaży i produkcji żywności, ale też wpisanie się w globalny trend ochrony klimatu i świadomego gospodarowania zasobami naturalnymi. A dla konsumentów? Ci cenią i kupują wolną od GMO żywność ekologiczną.

Wysokie notowania żywności ekologicznej przekładają się również na nasze inne wybory zakupowe - coraz chętniej również robimy zakupy na targach i bazarach, gdzie można spotkać lokalnych rolników, od których nabywamy owoce i warzywa prosto z pola.

Na rodzaj żywności, którą wkładamy do koszyka, przyczynił się niedawny kryzys związany z pandemią. Chętnie kupujemy polskie produkty, postrzegane jako smaczne, zdrowe i wysokiej jakości. – Kryzys przyczynił się do wzrostu patriotyzmu konsumenckiego. Zaczęliśmy bardziej doceniać polską żywność – mówi Grzegorz Puda, minister rolnictwa rozwoju wsi. I apeluje: – Wspierajmy polskich rolników. Oni uratowali nas przed kryzysem żywnościowym w pandemii. Okażmy im w zamian wsparcie patriotyzmem konsumenckim. Kupujmy polską żywność. Bądźmy #SolidarnizRolnikami.

Zielony Ład – w kierunku rolnictwa ekologicznego

Rolnictwo ekologiczne od pewnego czasu stało się trendem światowym. Wyraźnie zaznaczyła to Komisja Europejska zarówno w strategii na rzecz bioróżnorodności, jak i strategii „od pola do stołu”. Ich podstawowymi celami jest m.in. zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego w obliczu zmiany klimatu i utraty różnorodności biologicznej oraz wzmocnienie odporności systemu żywnościowego UE. Nie mniej ważne jest zwiększenie skali rolnictwa ekologicznego w UE – w 2030 roku 25 proc. upraw w Unii Europejskiej ma być prowadzonych w systemie rolnictwa ekologicznego. To bardzo ambitny cel.

Zdaniem ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy, Polska jest w uprzywilejowanej pozycji, gdyż założenia, o których mówi KE, są w u nas naturalne od lat.

– Jesteśmy w momencie, gdy Komisja Europejska wyznacza kierunki, których do tej pory nie wyznaczała. Chodzi o mniejsze gospodarstwa. Gdy przyszedł COVID-19, dotychczasowa polityka się nie sprawdziła. Duże gospodarstwa miały problemy z łańcuchami dostaw. Jednak potencjał małych i średnich gospodarstw, z którego korzystamy w Polsce, pozwolił aby ta droga z pola do stołu została zachowana – powiedział Grzegorz Puda. Dzięki czemu uniknęliśmy kryzysu żywnościowego w Polsce.

Państwo wspiera ekorolników

Warto podkreślić, że rozwój produkcji ekologicznej jest celem priorytetowym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Z pewnością rolnictwo ekologiczne i zrównoważone to kierunek, w który warto inwestować. Klienci coraz częściej wybierają takie produkty. Częściej też poszukują produktów regionalnych. Ten trend jest ciągle rosnący, a to oznacza, że w tym kierunku zmierza cała gospodarka europejska – zauważył szef resortu rolnictwa i rozwoju wsi.

Jest jednak jeden problem – rolnictwo ekologiczne w Polsce rozwija się w stopniu zbyt małym w stosunku do potrzeb. Mimo że rynek zbytu dla produktów ekologicznych jest praktycznie nieograniczony.

Resort rolnictwa ma już jednak pomysł, jak przyspieszyć rozwój produkcji ekologicznej w Polsce. Obecnie konsultowany jest Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej, który w znacznym stopniu nakierowany jest na wsparcie praktyk przyjaznych środowisku naturalnemu, a więc rolnictwa ekologicznego. Co to oznacza?

Rolnicy prowadzący swoje gospodarstwa zgodnie z wymogami rolnictwa ekologicznego otrzymają nie tylko wsparcie do powierzchni upraw, ale też będą mieli preferencje w szeregu projektowanych interwencji, z których będzie można uzyskać m.in. dotacje do zakupu maszyn czy modernizacji budynków inwentarskich, rozpoczynaniu działalności w ramach rolniczego handlu detalicznego.

W związku z analizą stanu sektora rolnictwa ekologicznego w Polsce oraz polityką UE Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowało nowy Ramowy Plan Działań dla Żywności i Rolnictwa Ekologicznego na lata 2021–2027. Obejmuje on wsparcie i działania nakierowane na rozwój rolnictwa ekologicznego we wszystkich obszarach łańcucha żywności, począwszy od produkcji pierwotnej do oddziaływania na popyt.

Jak pokazują dane, po niewielkim spadku areału objętego systemem rolnictwa ekologicznego (a także liczby producentów) w latach 2017–2018, w ostatnich dwóch latach te wielkości wykazują tendencję wzrostową. W 2020 r. roku rolnictwo ekologiczne obejmowało już 509 291 ha gruntów, podczas gdy liczba producentów ekologicznych wynosiła 20 274.

Cały czas wzrasta także ogólna produkcja z upraw ekologicznych. W 2020 roku łączna uzyskana masa produktów z upraw ekologicznych wyniosła 1300 tys. ton (w 2019 roku było to 1170 tys. ton, a w 2018 roku – 921 tys. ton). Warto zaznaczyć, że import produktów ekologicznych do Polski w 2019 r. wyniósł niespełna 28 tys. ton, co stanowi niewielki ułamek produkcji krajowej (dane raportu z nadzoru IJHARS za 2019 r.).

Jak rozpoznać żywność ekologiczną

Produkcja ekologiczna jest szansą dla polskich gospodarstw na zaistnienie na rynku żywności wysokiej jakości. To także szansa na przejście z konkurencji ilościowej na jakościową. Rolnicy ekologiczni mają do wykorzystania coraz więcej kanałów dystrybucji, zarówno w ramach RHD, jak i przez specjalnie uruchomioną platformę polskiebazarek.pl.

Co kupują Polacy? Przede wszystkim sięgają po owoce i warzywa oznaczone jako eko. Na drugim miejscu pojawiają się ekologiczne jaja. W dalszej kolejności mamy mleko i jego przetwory oraz pieczywo. Kolejnymi produktami są mięso i wędliny, a w końcu–zioła, orzechy i bakalie, półprodukty oraz dania gotowe.

Jak jednak rozpoznać produkty ekologiczne spośród całego asortymentu dostępnego na rynku? Nie jest to trudne. Przede wszystkim trzeba na opakowaniu/etykiecie produktu szukać unijnego logo produkcji ekologicznej, czyli charakterystycznego listka z dwunastoma gwiazdkami. Poza nim na etykiecie prawidłowo oznakowanego produktu ekologicznego powinny się znajdować: miejsce produkcji nieprzetworzonych produktów rolniczych i numer identyfikacyjny jednostki certyfikującej nadzorującej producenta ekologicznego, który przeprowadził ostatnie działania produkcyjne lub przygotowawcze.

Ten numer umieszcza się w tym samym polu widzenia co unijne logo produkcji ekologicznej. Numer identyfikacyjny jednostki certyfikującej składa się z akronimu określającego państwo członkowskie lub kraj trzeci zgodnie z międzynarodową normą dwuliterowych kodów państw ISO 3166 (np. PL w przypadku Polski), terminu odnoszącego się do produkcji ekologicznej (np. EKO), numeru referencyjnego nadanego przez właściwy organ państwa członkowskiego (np. 01). Jednostki certyfikujące z Polski używają zatem numerów o następujących formatach: PL-EKO-numer.

Tylko takie oznaczenia potwierdzają, że jest to właśnie produkt ekologiczny.

Pamiętajmy też, że żywność ekologiczną (eko) nazywa się często żywnością bio czy organiczną. Warto wiedzieć, że zgodnie z obowiązującymi w Unii Europejskiej regulacjami te trzy określenia odnoszą się one do produktów, które powstają dokładnie w tym samym systemie jakości. Natomiast producenci lub inne podmioty, które używają tych określeń w stosunku do produktów rolnictwa konwencjonalnego, podlegają karze pieniężnej, co wynika z ustawy o rolnictwie ekologicznym.

Co ciekawe, za sprawą wieloletnich działań informacyjno-promocyjnych, prowadzonych przez MRiRW oraz KOWR rozpoznawalność logo produkcji ekologicznej w Polsce wynosi 70 proc., podczas gdy średnia dla UE to 56 proc. (dane raportu „Polska wieś i rolnictwo 2020”). Świadczy to o świadomości polskich konsumentów, którzy wiedzą czym charakteryzuje się żywność ekologiczna. Ty również się do nich zaliczasz?

 0

Czytaj także