Mlekovita okazała się nie tylko największą polską mleczarnią w rankingu „Wprost” Złota Setka Polskiego Rolnictwa, ale także największą firmą spożywczą z rodzimym kapitałem prywatnym. Polska spółdzielnia ma 6 mld zł przychodu. To więcej niż światowi giganci nad Wisłą – Cargill czy Glencore. Poza tym według wszystkich zestawień jesteście największym mlecznym przedsiębiorstwem w tej części świata.
Grupa Mlekovita to już 22 zakłady produkcyjne, 34 centra dystrybucyjne i 144 własne sklepy zlokalizowane w całej Polsce, a ponadto dwa sklepy internetowe: www.mlekovitka.pl i www.sba.com.pl. Każdego dnia w naszych zakładach przetwarzanych jest 8 mln litrów najlepszego mleka dostarczanego przez 15 tys. polskich rolników. Konsolidujemy całą rodzimą branżę, stawiając na specjalizację poszczególnych zakładów skupionych pod jedną silną marką, bo tylko w taki sposób możemy stworzyć globalną markę rywalizującą jak równy z równym z zachodnimi koncernami. Konsekwentnie więc dążymy do postawionego sobie wiele lat temu celu. Jesteśmy obecni już w 167 państwach świata. I to nie jest przypadek. Dzisiaj marka Mlekovita jest synonimem doskonałego standardu.
Co trzeci wasz produkt trafia na zagraniczne stoły. To m.in. za to kapituła „Wprost” i KOWR-u uhonorowała Mlekovitę tytułem Eksportera Roku.
Mlekovita już od wielu lat utrzymuje pozycję największego eksportera produktów mleczarskich w Europie Środkowo-Wschodniej. Wiedzie prym nie tylko pod względem wartości produktów wysyłanych za granicę, ale także liczby obsługiwanych krajów. Obecnie na eksport w sumie do już 167 krajów świata kierowanych jest około 40 proc. wytwarzanych przez Mlekovitę produktów. Codziennie poza granice Polski wysyłanych jest średnio 150 kontenerów z produktami. Co miesiąc Grupa dostarcza na rynek krajowy i zagraniczny m.in.: 60 mln l mleka, 8 tys. ton serów, 6 tys. ton masła, 10 tys. ton proszków mlecznych. Co ważne, zainteresowanie naszym pełnym asortymentem ciągle rośnie, doceniana jest nie tylko jakość naszych produktów, ale i profesjonalizm prowadzonego przez nas biznesu. Poprzez rozwój na światowych rynkach rośnie siła i rozpoznawalność marki Mlekovita, co w obecnej sytuacji rynkowej szczególnie przekłada się na utrzymanie miejsc pracy oraz możliwość odbioru mleka od polskich rolników, a także wzmacnia wizerunek polskiego przedsiębiorcy i całej polskiej gospodarki za granicą. Słowem, sukces Mlekovity na świecie powoduje otwieranie drzwi dla innych rodzimych przedsiębiorstw. Niekoniecznie z branży rolnej. Konsumenci widząc, że polski produkt jest dobry, chcą spróbować innych polskich wyrobów. W taki sposób marką Mlekovita budujemy renomę „made in Poland”.
Jak to wygląda w praktyce?
Podam przykład Szwajcarii: ich wysokiej jakości zegarki czy czekolady przełożyły się na ogólne postrzeganie całej ich gospodarki przez naszych konsumentów. Dzisiaj Polak, widząc, że coś zostało wyprodukowane w Zurychu, od razu ma przed oczami znak „good quality”. Chociaż wcale nie musi to być produkt premium i wcale nie musi być dobry. Po prostu zbudowali sobie świetny wizerunek. I analogicznie w Polsce pracujemy na wizerunek marki „Dobre, bo Polskie”. Cieszy nas, że Mlekovita ma w tym swój znaczny udział, a dzięki temu jest postrzegana jako ambasador Polski na świecie. Nasze charakterystyczne logo jest rozpoznawane na całym świecie, a marka znana i ceniona od lat. Partnerzy biznesowi postrzegają Mlekovitę jako solidnego partnera, z którym można bezpiecznie finalizować nawet największe transakcje. A jeśli można z Mlekovitą – można też z innymi polskimi przedsiębiorcami.
Wiele pan mówi o tym, że Mlekovita tworzy postęp dla mleczarstwa. W jaki sposób?
Dla Mlekovity nie ma innej drogi niż zrównoważony rozwój. Tę misję podzielamy wszyscy w firmie – od rolników po kadrę zarządzającą. Będąc jedną z największych firm w Polsce, doskonale zdajemy sobie sprawę z wpływu naszych decyzji na naszych dostawców mleka, pracowników i klientów, a także na środowisko naturalne i całą krajową gospodarkę. Tworzymy postęp dla mleczarstwa, bo mleczarstwo to nasza polska potęga i ogromny element eksportu, dlatego też nieustannie trzeba inwestować, aby być konkurencyjnym. Nie ma rozwoju bez inwestycji, nie ma rozwoju bez patrzenia w przyszłość. Rozwój technologiczny pozwala nam wdrażać i udoskonalać innowacyjne rozwiązania. Będąc największym inwestorem w branży, tylko w ciągu ostatniej dekady zainwestowaliśmy ponad 1 mld zł – wszystko w Polsce. Największym przedsięwzięciem ostatniego roku jest budowa mroźni wraz z magazynami i infrastrukturą w centrali w Wysokiem Mazowieckiem – największej w mleczarstwie w tej części Europy. Ta inwestycja w całości została sfinansowana z własnych środków. To nowe miejsca pracy na Podlasiu i większe możliwości sprzedażowe całej Grupy, słowem – środki z zysków krajowych i zagranicznych zainwestowane w kraju, które przełożą się na kolejne zyski w skali sprzedaży globalnej.
![]()
Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa od lat mocno wspiera polskich eksporterów.
Zgadza się. Organizuje wiele stoisk na najważniejszych targach, pomaga marketingowo na trudnych rynkach. My jako Mlekovita byliśmy ostatnio razem z misją podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego na EXPO w Dubaju. Dla nas to ciekawy kierunek, na którym możemy rozwinąć sprzedaż. Na pewno każde wsparcie, zarówno biznesowe, jak i marketingowe na szczeblu rządowym, jest potrzebne, by otwierać nowe rynki przed polskimi producentami.
Jeszcze 15 lat temu byliście niewielką spółdzielnią. Dziś jesteście kluczowym polskim eksporterem. Jak to się stało?
Determinacja w budowaniu poważnego przedsiębiorstwa widoczna jest u nas na każdym szczeblu. Każdy z 5 tys. zatrudnionych pracowników ma świadomość, że jest częścią tworzącej się historii polskiej gospodarki. I to wcale nie są górnolotne słowa. Bo rzeczywiście do 6 mld zł przychodu doszliśmy niemal od zera. Własną pracą i przede wszystkim długofalową strategią, którą obraliśmy przed laty. Budowania fundamentów na polskim kapitale, na polskich hodowcach, na patriotyzmie gospodarczym. Gdy w latach 90. najłatwiej było spółdzielnie prywatyzować, my pozostaliśmy przy takiej formie. Nawet teraz w Polsce wiele osób postrzega spółdzielnie przez pryzmat historii, jako relikt sprzed 1989 r. Tymczasem polskie spółdzielnie rozwinęły się w nowoczesne formy działalności gospodarczej, dając swoim członkom silną pozycję na rynku. Znakomitym przykładem tego, że forma spółdzielcza jest najlepszą formą działalności, jest właśnie Mlekovita – od ponad 90 lat funkcjonująca na zasadach prawa spółdzielczego. To ona z małej spółdzielni, jaką była na początku swego istnienia w 1928 r. i we wspomnianych latach 90., a nawet jeszcze na początku XXI w., w kilkanaście lat urosła do największej grupy mleczarskiej nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej. To już nie jeden punkt na mleczarskiej mapie Polski, ale aż 200, licząc wszystkie zakłady – w tym kolejne dwa podmioty włączone w 2021 r.: Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Ostrowcu Świętokrzyskim i Kaliską Spółdzielczą Grupę Producentów Mleka w Kaliszu, centra dystrybucyjne i sklepy firmowe.Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
