Niedopałki papierosów leżą wszędzie. Skutki są fatalne

Niedopałki papierosów leżą wszędzie. Skutki są fatalne

Dodano: 
Niedopałki papierosów, zdjęcie ilustracyjne
Niedopałki papierosów, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / anghinet
Co roku na świecie produkuje się 6 bilionów papierosów. Przynajmniej dwie trzecie z nich palacze rzucają, gdzie popadnie. Więc to niedopałki, a konkretnie filtry papierosowe to najpospolitszy śmieć świata.

Fragment pochodzi z „Książki o śmieciach” Stanisława Łubieńskiego (wyd. Agora). Autor zastanawia się w niej, czym są współczesne śmieci, jak zmieniły się na przestrzeni wieków, jakie zagrożenie niosą ze sobą i co my możemy w tej sprawie zrobić.

Latem trawnik był biało-pomarańczowy. Kierowcy wystawiali przez okno rękę i strzepywali leniwie popiół. To nie trwało długo, bo upał był nie do wytrzymania. Palacze woleli nikotynowy głód od żaru rozgrzanego miasta. Zanim zamknęli całkiem okno, przez szparkę wyrzucali niedopałki na pas zieleni.

Papierosów jest dużo, bo tu zawsze stoi korek. Leżą na światłach obok Centrum Onkologii – czy to nie ironia losu? Mimo to, tutaj niedopałki jakoś mniej kłują w oczy. W mieście są stałą częścią krajobrazu. Bolą przede wszystkim tam, gdzie spodziewamy się nieskażonej przyrody.

Przed schroniskiem Pod Łabskim Szczytem w Karkonoskim Parku Narodowym w minutę zebrałem spory stosik niedopałków, męskich i damskich, cienkich, grubych, zaszminkowanych, ledwie odpalonych albo takich kopconych chciwie, aż do pomarańczowego. Palacze mieli do śmietnika mniej niż 10 metrów. Ileż to razy sam beztrosko wyrzucałem niedopałki w krzaki czy do jeziora. Pstryk… To taki rozkosznie nonszalancki gest. Filmowy. Tak przecież robią wszyscy. Poza tym co może być złego w jednym małym papierosie? W jednym raczej nic, ale w końcu zdałem sobie sprawę ze skali.

Najpospolitszy śmieć świata

Co roku na świecie produkuje się 6 bilionów papierosów. Przynajmniej dwie trzecie z nich palacze rzucają, gdzie popadnie. Więc to niedopałki, a konkretnie filtry papierosowe to najpospolitszy śmieć świata.

Organizacja Ocean Conservancy organizująca sprzątanie plaż doniosła w swoim raporcie, że w 2019 roku jej wolontariusze zebrali blisko 5,7 miliona petów. Na dalszych miejscach były opakowania spożywcze (po cukierkach czy czipsach) i plastikowe słomki.

Według amerykańskich badań niedopałki stanowią ponad jedną trzecią śmieci znajdowanych na poboczach dróg. Blisko 90 procent papierosów zawiera filtry zrobione z octanu celulozy, polimeru wykorzystywanego też przy produkcji oprawek do okularów. Filtr w zależności od warunków może się rozkładać od kilkunastu miesięcy do nawet kilkunastu lat. Ale poza filtrami jest jeszcze dym, który zawiera kilkadziesiąt toksycznych i rakotwórczych dla człowieka związków chemicznych.

Wiele chemikaliów, które wchodzą w skład papierosa, znajdziemy w innych dobrze znanych nam produktach, ale są na nich stosownie oznaczone. Amoniak występuje w chemii gospodarczej, arsen w trutkach na szczury, a wreszcie nikotyna stosowana jest jako insektycyd. Wszystkie te środki zatruwają glebę i wodę.

A jednak trucizna

Przez pewien czas otuchy dodawał mi artykuł w „Nature” o tym, że żyjące w miastach sikory wykorzystują papierosowe niedopałki do budowy gniazd. Substancje chemiczne zawarte w tytoniu miały działać jak repelent przeciw roztoczom. Uważałem za pocieszający dowód na to, że „przyroda sobie poradzi”. Swój optymizm opierałem na wynikach badań naukowców z Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku, którzy badali gniazda wróbla i dziwuszki ogrodowej. Dwa lata później ten sam zespół ustalił jednak, że kontakt z toksycznymi substancjami (nikotyną, etylofenolem, dwutlenkiem tytanu, glikolem propylenowym, insektycydami i cyjankiem) powodował uszkodzenia DNA i chromosomów u piskląt i dorosłych ptaków. A więc jednak trucizna.

* tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji Wprost.pl

Czytaj także

 0