R.Power zazielenia polską energetykę
Artykuł sponsorowany

R.Power zazielenia polską energetykę

Dodano: 
Farma fotowoltaiczna zbudowana przez R.Power
Farma fotowoltaiczna zbudowana przez R.Power Źródło: R.Power
Musimy rozwijać OZE, bo świat potrzebuje zielonej, czystej energii. Bez tego nie zrealizujemy ambitnych celów ekologicznych. Wojna w Ukrainie dała kolejny argument za tym, by rozwijać fotowoltaikę i inne źródła niekonwencjonalnej energii. W sytuacji konfliktu elektrownie konwencjonalne stają się jednym z głównych celów ofensywy, co może mieć katastrofalne skutki zarówno w okresie działań wojennych, jak i po ich zakończeniu. Rozproszone źródła zielonej energii znacznie trudnej zniszczyć.

Grupa R.Power jest deweloperem naziemnych przemysłowych elektrowni fotowoltaicznych. Jest jednym z największych podmiotów na polskim rynku fotowoltaiki. W realizowanych przez siebie projektach jest obecna na wszystkich etapach prac: od przygotowania projektów elektrowni przez generalne wykonawstwo po funkcjonowanie jako niezależny producent energii z OZE, gdy elektrownia jest już ukończona. We własnym portfelu Grupa posiada obecnie projekty o łącznej mocy ponad 6 GWp mocy, z czego 15 proc. poza granicami Polski.

Będą kolejne setki gigawatogodzin energii elektrycznej

Portfel rozwijanych projektów jest jednym z największych w Europie i będzie się powiększał, bo firma nieustannie poszukuje nowych terenów pod inwestycje. Grupa R.Power w wyniku przeprowadzonych w ostatnich kilkunastu miesiącach aukcji na sprzedaż energii ze źródeł odnawialnych zabezpieczyła prawa do sprzedaży energii z portfeli projektów o łącznej mocy 390 MWp. W budowie farm wykorzysta falowniki łańcuchowe SUN2000 215KTL-H0, SUN2000 185KTL-H1 oraz SUN2000 105KTL-H1, których zakup niedawno sfinalizowała.

– Farmy fotowoltaiczne zbudowane przez R.Power będą dostarczać setki gigawatogodzin energii elektrycznej rocznie, czyniąc polską energetykę bardziej zieloną – zapewnił Maciej Bąkała, Business Development Manager w Huawei Digital Power.

Bez fotowoltaiki nie odejdziemy od węgla. A musimy przestawić się na OZE

Paweł Konieczny, członek zarządu R.Power Development sp. z o.o., podkreśla w rozmowie z Wprost, że każdy ze zrealizowanych przez R.Power projektów farm słonecznych przybliża nasz kraj do realizacji celu, jakim jest maksymalne zastąpienie energii konwencjonalnej zieloną energią. O tym, że w niedalekiej przyszłości energia z węgla ma być tylko wspomnieniem, przypomina szereg zobowiązań, które podjęła Polska. W interesie nas wszystkich jest to, by zielona energia rozwijała się jak najszybciej, a do tego była możliwie tania w eksploatacji. Fotowoltaika idealnie wpisuje się w te potrzeby.

Trwająca od ponad dwudziestu dni wojna w Ukrainie unaoczniła jeszcze jedno zagrożenie, któremu zapobiec może rozwój fotowoltaiki na szeroką skalę. To bezpieczeństwo dostaw energii.

Sytuacja na Ukrainie jasno pokazuje, że w razie konfliktu elektrownie konwencjonalne stają się jednym z głównych celów ofensywy – mówi Paweł Konieczny. – Ich przejęcie lub zniszczenie może mieć katastrofalne skutki zarówno w okresie działań wojennych, jak i po ich zakończeniu. O wiele łatwiej jest zniszczyć kilkanaście ogromnych elektrowni konwencjonalnych niż kilkanaście tysięcy małych, lokalnych źródeł wytwórczych – dodaje.

Wciąż jeszcze ważą się losy scenariuszy odchodzenia Unii Europejskiej od węgla. Strategia „Fit for 55” nadal jest jeszcze w fazie dyskusji, ale z całą pewnością możemy powiedzieć, że jej realizacja będzie dla nas kosztowna. Polska, jak i każde inne państwo, zapłaci tym niższy rachunek, im więcej energii będzie pochodziło z przyjaznych środowisku źródeł.

Zestaw wymogów w tym obszarze wyznaczają także cele klimatyczne ONZ. Podstawowy cel przejawia się w dążeniu do ograniczenia do 2100 roku wzrostu światowych temperatur – w porównaniu do tzw. czasów przedprzemysłowych – do poziomu nieprzekraczającego 1,5°C.

– Zgodnie z dominującym poglądem nauki, aby możliwa była jego realizacja konieczne jest doprowadzenie do zerowej emisji dwutlenku węgla (netto) już w latach 2030-2050, a jak wiadomo jedynym z podstawowych źródeł jego emisji jest wytwarzanie energii ze źródeł kopalnych w elektrowniach konwencjonalnych. W tym kontekście każdy ze zrealizowanych projektów farm słonecznych naszej firmy przybliża do osiągnięcia tego celu w ujęciu krajowym, a pośrednio globalnym – wyjaśnia Paweł Konieczny.

Farma fotowoltaiczna zbudowana przez R.Power

Polska legislacja nie ułatwia rozwoju OZE, ale nie wszystko stracone

R.Power działa na kilku europejskich rynkach, więc ma porównanie, które kraje stwarzają najlepsze warunki do rozwoju fotowoltaiki, a gdzie są jeszcze legislacyjne obszary do usprawnienia. O ile bowiem nie ma, w ujęciu technologicznym, różnic między rynkami, na których działa Grupa, to zdecydowanie inaczej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o otoczenie regulacyjne.

– W każdym kraju jest ono inne i generalnie w Polsce samo przygotowanie inwestycji jest procesem żmudnym i długotrwałym. Różna jest również kolejność etapów prowadzących do możliwości rozpoczęcia budowy inwestycji. Niestety, obecnie kluczowym czynnikiem jest możliwość przyłączenia do sieci elektroenergetycznej nowych źródeł, a polski system prawny jest tak skonstruowany, że o weryfikację tej możliwości można starać się dopiero po przeprowadzeniu czasochłonnych procedur środowiskowych i planistycznych – zauważa Paweł Konieczny.

Skutek jest taki, że wiele projektów ma charakter czysto wirtualny – inwestorzy pracują nad nimi, angażując znaczne środki, a finalnie te projekty i tak nigdy nie będą mogły zostać zrealizowane – dodaje.

W kontekście tego, że pod względem rozwoju zielonej energii jako alternatywy dla energii konwencjonalnej Polska wciąż odstaje na niekorzyść, dziwią regulacje, które wręcz zniechęcają inwestorów do rozwijania OZE. Nasz rozmówca zauważa, że w naszym kraju już funkcjonują lub planuje się wprowadzenie kolejnych barier administracyjnych, zwłaszcza w zakresie zagospodarowania przestrzennego. Hamowany jest również potencjał energetyki wiatrowej – tzw. ustawa odległościowa skutecznie zatamowała ekspansję farm wiatrowych, choć w Polsce nie brakuje miejsc, w których ich istnienie ma rację bytu.

Jest jednak zdania, że to nie są problemy, których nie można rozwiązać.

– W zakresie legislacji konieczna jest jednak do tego wola polityczna, a w zakresie możliwości przyłączania kolejnych źródeł chęć operatorów systemu dystrybucyjnego do modernizacji starych sieci elektroenergetycznych, najlepiej przy udziale przeznaczonego do tego zagadnienia systemu wsparcia publicznego – podpowiada.

Rozwój ambitnych projektów fotowoltaicznych to gra zespołowa

Aby realizować projekty na tak dużą skalę, potrzebne jest współdziałanie wyspecjalizowanych spółek projektowych. W Grupie R.Power działa ich około 130. Usługę rozwijania projektów świadczy na rzecz tych spółek spółka R.Power Development. Usługi generalnego wykonawstwa i budowy elektrowni na rzecz spółek projektowych wykonuje spółka Nomad Electric, a w zakresie serwisowania instalacji fotowoltaicznych na rzecz spółek projektowych, które posiadają działające elektrownie – spółka Nomad Electric Services.

Do tego dochodzą zaufani partnerzy: zaczynając od podmiotów wykonujących analizy podczas przygotowywania projektu (np. analizy środowiskowe) przez firmy wykonawcze, dostawców poszczególnych elementów farm, aż po partnerów z sektora bankowego.

– Wypracowana przez nas synergia z tak dużą liczbą partnerów, zaangażowanie najlepszych specjalistów na rynku doprowadziło do tego, że obecnie ponad 20 proc. funkcjonujących w Polsce farm słonecznych zostało zrealizowane przez nas, a w portfelu mamy kolejne projekty o łącznej mocy ponad 6GW – mówi Paweł Konieczny.