Mikroinstalacje: na drodze do autonomii energetycznej

Mikroinstalacje: na drodze do autonomii energetycznej

Dodano: 
Bytomska mikrosieć energetyczna
Bytomska mikrosieć energetyczna Źródło: Tauron
W mikrosieci energetycznej spotykają się trzy płaszczyzny – ekonomia, ekologia i nowoczesne technologie. To opcja opłacalna dla każdego sektora: klienta, środowiska naturalnego i rozwoju nowych technologii. W dzisiejszych niepewnych pod względem bezpieczeństwa czasach jest jeszcze jeden, niezmiernie istotny powód, aby inwestować w tego typu rozwiązania – stabilność energetyczna, także na obszarach objętych działaniami wojennymi, pozwalająca na wyspową autonomię energetyczną – dodaje Patryk Demski, wiceprezes zarządu ds. strategii i rozwoju spółki Tauron, która niedawno stworzyła pionierski i najnowocześniejszy projekt autonomicznej sieci energetycznej na terenie Bytomia.

Czym jest mikrosieć? To niemal samowystarczalny i samobilansujący się system energetyczny, oparty na odnawialnych źródłach energii. Mikrosieć może obsługiwać osiedle, centrum biznesowe czy kampus uniwersytecki, ale też obiekty użyteczności publicznej, dla których nieoceniona jest stabilność energetyczna, takie jak chociażby szpitale. Samowystarczalność energetyczna i lokalność zyskały w obecnych czasach także nowy wymiar – myśli się o ich rozwoju w kontekście zapewnienia energii na poligonach czy tam, gdzie mamy do czynienia z budownictwem modułowym.

– Nie jest to przedsięwzięcie typowo laboratoryjne – pracujemy na faktycznym elemencie sieciowym i – co bardzo ważne – mamy także prawdziwych odbiorców w postaci 54 gospodarstw domowych – mówi Sebastian Gola, prezes zarządu spółki Tauron Wytwarzanie. Sieć dostarcza dziś energię do kilkudziesięciu gospodarstw domowych, które absolutnie nie odczuwają zmiany. Przesył odbywa się bowiem nieprzerwanie i stabilnie. Wedle obliczeń mikrosieć Taurona ma jednak większy potencjał – mogłaby bowiem obsłużyć nawet 200 gospodarstw.

Źródła energii

Na mikrosieć składają się w założeniu jedno lub więcej źródeł wytwórczych oraz magazyn energii. Na bytomską mikrosieć energetyczną lub – jak to określają niektórzy – energetyczną wyspę, zarządzaną przez Tauron, składają się trzy źródła energii. Jest tutaj pięć wiatraków o pionowej osi obrotu, o łącznej mocy 50kW, oraz dwie farmy fotowoltaiczne, które mogą wyprodukować łącznie blisko 200 kW. Cały układ jest wspomagany silnikiem spalinowym, zasilanym gazem – to element stabilizujący, dopinający układ. Dodatkowo do sieci dołączono magazyn energii o mocy ok. 200 kW. Wszystkie urządzenia są zarządzane w sposób inteligentny – współpracują ze sobą za pośrednictwem specjalnego interfejsu, który pozwala optymalizować ich pracę. Co to oznacza dla odbiorców? Przede wszystkim bezpieczeństwo. To także doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy chcą inwestować w energię produkowaną i bilansowaną na miejscu. – Projekt odpowiada na nowe potrzeby przekształcania europejskiego elektroenergetycznego – mówi Sebastian Gola. – Dzięki tego typu działaniom zmierzamy w stronę bardziej zrównoważonej transformacji energetycznej – kontynuuje.

Stworzenie mikrosieci to nie tylko ważny krok dla Taurona, ale dla całej polskiej elektroenergetyki – na bazie tego projektu będą w przyszłości przygotowywane rozwiązania regulacyjne, które ostatecznie mogą się pojawić w rozporządzeniach systemowych – dodaje Patryk Demski. – Należy pamiętać, że nasz projekt jest pierwszym krokiem ku temu, żeby takie instalacje mogły wejść w fazę produkcyjną i stać się alternatywą chociażby dla rozbudowy sieci tam, gdzie jest ona zbyt uboga.

Wyspa energetyczna

Docelowo mikrosieci mogą być produktem szytym na miarę – spełniającym wymogi konkretnego klienta, dla którego ważna jest niezależność. Mikrosieć pozwala dostarczać energię nawet wtedy, kiedy burza lub inne anomalie pogodowe wpłyną na zerwanie linii przesyłowych. Dzięki jej wyspowemu charakterowi łatwo uniknąć problemów kaskadowych. Mogą być one nie tylko niezależnymi energetycznymi wyspami, ale też wsparciem sieci centralnej tam, gdzie jest to sprawą priorytetową. – Tego typu wyspy są elementem feedującym system. Są świetnym rozwiązaniem dla tych, dla których liczą się bezpieczne zasoby energetyczne – kwituje Patryk Demski.