Debata „Zielone Serce” Wprost. Tylko wspólnie możemy zatrzymać degenerację planety

Debata „Zielone Serce” Wprost. Tylko wspólnie możemy zatrzymać degenerację planety

Dodano: 
Debata „Zielone Serce” Wprost
Debata „Zielone Serce” Wprost Źródło: WPROST.pl
Redakcja Wprost wyróżniła firmy, które w swojej działalności kierują się dbaniem o ekologię oraz zasadami zrównoważonego rozwoju. Podczas gali odbyła się debata, której uczestnicy poruszyli wyzwania branż, w których działają.

- Jeśli wszyscy nie podejmiemy działań w zakresie ograniczenia produkcji odpadów i ich przetwarzania, to nie wróżę nam kolorowej przyszłości – mówił Jarosław Grobelny, prezes zarządu Intereko Energia, podczas debaty „Zielone Serce” Wprost, poświęconej zrównoważonemu rozwojowi. – plama odpadów na Oceanie Atlantyckim codziennie się powiększa, cierpi na tym flora, fauna, a ostatecznie także i ludzie.

Góry i wyspy odpadów

Zdaniem prezesa Intereko Energia w tej chwili najwięksi wydobywcy surowców naturalnych nie tylko nie ograniczają swojej działalności, ale wręcz ją zwiększają.

- Wynika z tego, że planowana jest jeszcze większa konsumpcja. W tej chwili nie ma w Europie ani na świecie działającego systemu zamkniętego dotyczącego produkcji i odzyskiwania materiałów. Zresztą administracja europejska jest zbyt zabetonowana, aby można było szybko i skutecznie wprowadzić takie rozwiązania bez oporu prawnego, a także oporu społecznego.

Intereko Energia prowadzi operacje w krajach Afrykańskich. Zdaniem Jarosława Grobelnego rynek ten jest o tyle ciekawszy, że nie jest ograniczony przepisami i nawykami. Dzięki temu można tam łatwiej wprowadzić systemy obiegu zamkniętego.

- Świadomość społeczna w Polsce i w Europie wzrasta każdego dnia, zwłaszcza wśród młodych pokoleń, mój syn ma większą świadomość, niż większość obywateli – przyznał Grobelny. – Niestety legislacja znacznie wydłuża procesy budowania infrastruktury przetwarzania odpadów. Średni okres to od 2 do 5 lat, a ostatnie siedem lat po prostu przespaliśmy.

Zdaniem Jarosława Grobelnego rosnąca świadomość społeczeństwa i konsumentów wybierających ekologiczne produkty to tylko jedna cegiełka do rozwiązania problemu, która sama w sobie niestety nie ma większego znaczenia. Wynika to z faktu, że firmy chętnie przypisują sobie działania pro ekologiczne i zgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju, ale nie zawsze idzie to w parze z faktycznymi działaniami. Jako przykład prezes Inetereko podał oświadczenie jednej z sieci handlowej, która chwaliła się, że papier, na którym drukuje paragony, powstał z materiałów z recyklingu. Okazało się to nie tylko nieprawdą, a nawet papier używany przez sieć nie był zdatny do ponownego przetworzenia. Zdaniem Grobelnego wiele działań biznesu mają jedynie charakter marketingowy.

- Wszystko się sprzedaje marketingowo, ale czy to wszystko faktycznie działa jest wielką niewiadomą. Ruch oddolny, czyli świadome wybory konsumentów, jest zawsze mile widziany, ale trzeba pamiętać, że to korporacje kształtują nasze nawyki. Jeśli tam nie nastąpią zmiany lub politycy nie wprowadzą odpowiednich norm legislacyjnych, które uderzą w korporacje, to myślę, że jesteśmy na przegranej pozycji – zakończył Jarosław Grobelny.

Ekologiczne budownicitwo

Druga z panelistek działa od dwudziestu lat w branży budowy domów ekologicznych, które zyskują popularność nie tylko w Europie Zachodniej, ale także w Polsce.

- Ekologiczne budownictwo polega na takim doborze materiałów i konstrukcji, aby zapewnić jak najlepsze warunki nie tylko dla zdrowia mieszkańców, ale także minimalne negatywne skutki dla środowiska – mówiła Anna Wysocka, prezes zarządu firmy Domikon. – Do budowy wykorzystujemy już jedynie drewno, co zmniejsza emisję CO2 oraz produkcję odpadów, które można łatwo ponownie przetworzyć.

Z doświadczenia Anny Wysockiej wynika, że klienci Domikonu bardzo wysoko stawiają sobie kwestie ekologii, a w ostatnich czasach także niezależności energetycznej. W ostatnich latach nacisk z budowy ekologicznej przeniósł się na takie tematy, jak fotowoltaika i pompy ciepła.

- Świadomość polskiego społeczeństwa zdecydowanie przesuwa się w kierunku budownictwa ekologicznego – mówiła Anna Wysocka. – Pytanie, czy będziemy umieć to wykorzystać jeśli chodzi później o koszty utrzymania. Czy będzie to preferowane przez dofinansowania, jak np. jest w Niemczech?

Czy uratują nas firmy technologiczne?

Ostatnim z trojga panelistów był Ryszard Hordyński z Huawei Polska. Został zapytany o to, w jaki sposób globalne firmy technologiczne są w stanie pozytywnie wpływać na zmiany zachodzące na planecie.

- Oczywiście firmy takie jak nasza są w stanie wpływać na zmiany i Huawei jest tego świadomy. Dlatego jednym z najsilniej rosnących obszarów w naszej korporacji jest obszar digital power, czyli tego wszystkiego, co jest związane z ekologią i czystą energią.

Ryszard Hordyński zwrócił także uwagę, że dzisiejszy świat, w tym wszelkie działania ekologiczne, jest silnie uzależniony od danych. Huawei jako firma technologiczna wywodząca się z sektora telekomunikacyjnego szybko dostosowała się do zmniejszenia kosztów energii, które są głównym kosztem dla firm takich jak Huawei.

- Nasze centra badawcze zaczęły zajmować się problemem, jak zmniejszyć koszty energii dla nas i dla naszych klientów – mówił Hordyński. – W wyniku tego zaczęliśmy produkować inwertery dla fotowoltaiki, które są obecnie jednymi z najwydajniejszych na rynku. Produkujemy także akumulatory, które magazynują energię ze słońca, aby zapewnić jej dostęp w momentach szczytowych, oraz gdy słońce nie świeci.

Huawei wchodzi także w branżę samochodów elektrycznych. Nie będzie produkował samochodów pod własną marką, ale już jest obecny w łańcuchu dostaw takich elementów jak silnik połączony ze skrzynią biegów, akumulator pokładowy, system zarządzania samochodami i jedne z najwydajniejszych ładowarek samochodowych, które w 10 minut ładują akumulator na 200 km jazdy.

- Problemem, nad którym Huawei także intensywnie pracuje, to problem recyklingu zużytych akumulatorów i baterii – mówił Hordyński. – Zajmujemy się tym stosunkowo krótko, dlatego nie mam jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, np. co będzie z akumulatorami samochodowymi, ale mamy już rozwiązania dotyczące telefonów komórkowych.

Huawei prowadzi program odnawiania używanych smartfonów i sprzedaży ich za niższą cenę, ale także prowadzi programy ekologiczne i naukowe, które wykorzystują właśnie stare smartfony.

- W jednym z takich programów wykorzystujemy smartfony, połączone z bateriami słonecznymi, które są rozmieszczone w puszczy amazońskiej i analizują głosy, które słyszą – tłumaczył Hordyński. – Mogą to być np. dźwięki kłusowników lub pił mechanicznych wycinających drzewa. Telefony wtedy automatycznie wysyłają powiadomienia do odpowiednich służb.

Debata „Zielone Serce” Wprost odbyła się przy okazji gali, na której redakcja wręczyła wyróżnienia firmom, które w swoim działaniu kierują się ekologią i zrównoważonym rozwojem.

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także