Każda butelka na wagę… kaucji!
Artykuł sponsorowany

Każda butelka na wagę… kaucji!

Dodano: 
Zużyte butelki, zdjęcie ilustracyjne
Zużyte butelki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: 123RF
Czy już wkrótce na zakupy pójdziemy z siatką pełną opróżnionych plastikowych butelek po napojach, które wrzucimy do specjalnego recyklomatu, by odzyskać wpłaconą kaucję? To już niemalże przesądzone.

Trwają prace nad wprowadzeniem w Polsce systemu kaucyjnego, czyli rozwiązania, które z powodzeniem sprawdziło się w kilkunastu innych krajach UE, gwarantując w każdym z nich wyjątkowo wysoką – i nieosiągalną innymi metodami –zbiórkę wybranych opakowań. U rekordzistów sięga ona 90 proc. (w Polsce poddajemy recyklingowi od 43 do 80 proc., zależnie od rodzaju materiału), co oznacza, że niemalże wszystkie wprowadzone na rynek tworzywa są ponownie zawracane do obiegu.

Co to oznacza w praktyce? Do zakładu recyklingu trafia wyselekcjonowany i jednolity surowiec, który jest później z łatwością przetwarzany w nowy, pełnowartościowy produkt. A to pozwala nie tylko ograniczyć koszty, ale także zredukować zapotrzebowanie na tzw. surowce pierwotne, czyli np. ropę naftową niezbędną przy produkcji plastiku.

Czyste plaże i trawniki

Bezdyskusyjnie korzysta na tym środowisko. Im wyższy poziom zbiórki, tym mniej zaśmieconych rowów, parków i plaż, gdzie – jak niestety pokazuje praktyka – wciąż można znaleźć wiele porzuconych śmieci, które nigdy nie powinny się tam znaleźć. System kaucyjny pozwala zerwać z tą naganną praktyką, bezpośrednio wpływając na zmianę postaw konsumentów. Obciążona drobną, ale odczuwalną dla portfela kwotą narzutu butelka przestaje być bowiem niepotrzebnym balastem, a staje się towarem o określonej wartości. To skłania zdecydowaną większość, by opróżnione opakowanie z sobą zabrać i zwrócić, a nie wyrzucić gdzie popadnie.

Sama zasada działania systemu jest bardzo prosta. Kaucja o określonej wysokości jest pobierana automatycznie przy zakupie danego produktu i zwracana po odniesieniu opróżnionego opakowania do specjalnej maszyny, która wypłaca należne pieniądze. Co ważne, do odzyskania pieniędzy nie będzie potrzebne okazanie paragonu ani nawet zwrócenie opakowania w tym samym sklepie, w którym wcześniej robiło się zakupy. System kaucyjny ma być bowiem tak zaprojektowany, by był możliwie jak najwygodniejszy i najprostszy dla konsumenta. A to oznacza ograniczenie wszelkich barier, które mogą stanąć na drodze i utrudnić zwrot opakowania.

Kaucja – ale jaka?

Diabeł tkwi jednak w szczegółach. I to nad nimi trwają właśnie prace w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, gdzie – przy niemal powszechnej zgodzie, że system kaucyjny jest w Polsce potrzebny – ścierają się różne opinie, jak system powinien funkcjonować, by był jak najskuteczniejszy w polskich warunkach, czyli przy dużym rozdrobnieniu handlu, zwłaszcza na terenach wiejskich.

Mimo różnic jest kilka kwestii, co do których większość ekspertów jest zgodna. Jedną z nich jest kwota kaucji. I nie chodzi tu o konkretne liczby, tylko zasady jej ustalania. Powinna być to jednolita stawka dla konkretnego rodzaju opakowania, która byłaby stosowana w całym kraju i we wszystkich sklepach, a nie ustalana arbitralnie przez producentów lub konkretne sieci handlowe. Pozwoli to uniknąć sytuacji, gdy butelki jednego producenta są objęte niższą kaucją w wybranych sklepach, a w innych już nie. Miałoby to fatalny wpływ na konkurencję. Nietrudno sobie bowiem wyobrazić scenariusz, w którym część przedsiębiorców zaczęłaby zaniżać kaucję na wybrane produkty tylko po to, by zachęcić klientów do ich kupna.

Nie sposób nie wspomnieć, jaki chaos wywołałoby to wśród konsumentów, a jeszcze większy… między wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w system (mowa o tzw. operatorach systemu). Jak w przypadku kilku różnych stawek kaucji mieliby rozliczać się producenci i właściciele poszczególnych punktów handlowych? – To niepotrzebne komplikacje, które można łatwo zniwelować, wpisując wysokość kaucji bezpośrednio do rozporządzenia do ustawy – przekonują eksperci. I dodają, że konieczne jest też stworzenie wspólnej bazy danych o opakowaniach objętych kaucją, do której wszyscy operatorzy mieliby równy dostęp. Pozwoliłoby to pobierać i zwracać kaucję we wszystkich sklepach niezależnie i na przejrzystych zasadach.

Skuteczny system

Co jeszcze należałoby uwzględnić, projektując najlepsze możliwe rozwiązania? Przede wszystkim dobrze rozpisać role i zadania wszystkich podmiotów zaangażowanych w system. Najważniejsze jest, by nowe obowiązki i związane z nimi obciążenia nie spadły tylko na jedną grupę, np. producentów napojów w opakowaniach lub handel. Podmioty te powinny ściśle z sobą współpracować jako operatorzy systemu. Trudno sobie wyobrazić skuteczny system, w którym podmioty te nie odgrywałyby kluczowej roli. W przypadku placówek handlowych to one będą musiały przyjmować, rozliczać i raportować odebrane kaucje, a także przekazywać do dalszego przetworzenia wszystkie zebrane opakowania. Z kolei producenci najlepiej wiedzą, jak wiele opakowań wprowadzają na rynek i jakie wymogi w zakresie recyklingu muszą wypełnić, by zrealizować swoje ustawowe obowiązki.

Współpraca będzie niezbędna też z racji skali czekającego nas wyzwania. Wystarczy spojrzeć na ogromną liczbę opakowań, które będą musiały znaleźć się w systemie kaucyjnym. To setki tysięcy ton (tylko w przypadku butelek PET to 220 tys. ton rocznie – wg danych samych producentów), które każdego roku trzeba będzie ewidencjonować i rozliczać. A także zawczasu przygotować się na ich przyjmowanie, wygospodarowując miejsce na recyklomaty. Z tego też powodu branża apeluje o wydłużenie czasu przewidzianego na utworzenie systemu, by wynosił on nie dwa lata, jak przewidziano w pierwszym projekcie ustawy, a cztery. Taki okres pozwoli nie tylko na dostosowanie samych placówek, ale również wprowadzenie koniecznych zmian w całych łańcuchach dostaw.

Jakub Pawłowski

Materiał przygotowany przez dziennikarza, eksperta gospodarki odpadami Jakuba Pawłowskiego we współpracy z Fundacją Instytut Samorządowy

Artykuł promocyjny

Artykuł został opublikowany w 11/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.