Koniec rabunkowego traktowania natury

Koniec rabunkowego traktowania natury

Dodano: 
Ekologia, recykling, zdj. ilustracyjne
Ekologia, recykling, zdj. ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Rawpixel.com
„Ekologia, głupcze!” – chciałoby się krzyknąć, czytając opublikowane w ostatnich latach raporty międzynarodowych instytucji dotyczące zanieczyszczenia powietrza, degradacji gleby czy gór toksycznych odpadów trafiających do środowiska. Dziś nie ma wątpliwości, jak szkodliwy wpływ na świat w którym żyjemy ma nadmierna urbanizacja, masowa turystyka, rolnictwo oparte na nawozach sztucznych czy wreszcie przemysł związany z eksploatacją i przetwarzaniem zasobów przyrody na masową skalę. Efektem rabunkowego traktowania natury są nie tylko zmiany klimatyczne skutkujące klęskami żywiołowymi, ale też epidemia chorób cywilizacyjnych takich jak nowotwory, choroby krążenia czy alergie.

Instytucje i rządy niemal na wszystkich kontynentach podejmują działania, które mają wyhamować procesy degradacyjne w naturze. Wprowadzają przepisy ograniczające emisję CO2 i obowiązek segregowania śmieci, realizują programy, które mają skłonić przedsiębiorstwa, a także gospodarstwa domowe do wymiany tradycyjnych pieców na paliwa stałe na źródła energii odnawialnej. Przeznaczają też dodatkowe fundusze na rozwój innowacyjnych technologii, które mają służyć zmniejszeniu m.in. emisji CO2 czy zwiększaniu efektywności przetwarzania odpadów.

Jednym z narzędzi, które ma powstrzymać proces niszczenia środowiska i kryzys klimatyczny jest przyjęty przez UE pakiet klimatyczny Zielony Ład. Zakłada on systematyczną redukcję gazów cieplarniach w krajach członkowskich, a w 2050 roku osiągnięcie przez nie zeroemisyjności. Pakiet zakłada też przemodelowanie gospodarki unijnej na gospodarkę w obiegu zamkniętym, w której większość odpadów trafia do recyklingu.

Czytaj też:
Innowacyjne rozwiązania ekologiczne od ASEKOL

Chodzi m.in. o to, żeby przedsiębiorstwa więcej niż obecnie surowców do produkcji pozyskiwały z odzysku, a nie z eksploatacji naturalnych zasobów.

Sztuczna inteligencja i śmieci

O tym, jakie efekty przynosi zaostrzenie polityki środowiskowej, mogliśmy przekonać się podczas Międzynarodowych Targów Ochrony Środowiska POLECO w Poznaniu. Ponad 160 wystawców z ośmiu krajów zaprezentowało rozwiązania, urządzenia i technologie, które przez najbliższy czas będą wyznaczały trendy w szeroko pojętej branży usług komunalnych i środowiska.

Najciekawsze z nich otrzymały Złoty Medal MPT. Wśród nagrodzonych znalazły się m.in.: pojemniki na odpady z systemem bocznego załadunku czy urządzenie do selektywnej zbiórki elektroodpadów, które dzięki wsparciu sztucznej inteligencji potrafi segregować zmieszane elektrośmieci według rodzaju materiału, koloru i kształtu. Uznanie jurorów zdobyła również dwukomorowa śmieciarka dedykowana dla miast i osiedli o dużym zagęszczeniu budynków i wąskich uliczkach.

Warto także zwrócić uwagę na elektroniczną altanę śmieciową monitorującą stan napełnienia poszczególnych pojemników. Altanka zamontowana na osiedlu umożliwia identyfikację mieszkańca za pomocą karty chipowej lub kodu QR oraz kontrolę nad rodzajem wyrzucanych śmieci. Medalem odznaczono także urządzenie do zbierania zanieczyszczeń olejowych i ropopochodnych np. z ulic czy z powierzchni wód. W części merytorycznej targów ponad pięćdziesięciu ekspertów starało się odpowiedzieć na pytania dotyczące m.in. zwiększenia efektywności w gospodarce odpadami, czy też przedstawić rolę recyklingu w kontekście bezpieczeństwa surowcowego. Odbyło się też szereg konferencji dotyczących ochrony środowiska i transformacji energetycznej, funduszy europejskich dla przedsiębiorców i samorządów oraz kwestii związanym ze zrównoważoną gospodarką leśną.

Jakość powietrza

Polska, jako kraj funkcjonujący w strukturach Unii Europejskiej, od lat dostosowuje swoje prawo do wymogów europejskich wymogów środowiskowych. Wprowadziła m.in zdecydowanie wyższe normy dotyczące czystości wód i powietrza, ograniczyła (m. in. przepisami związanymi z zagospodarowaniem przestrzennym i ustawą o ochrony przyrody) niekontrolowany rozwój budownictwa przemysłowego, znacząco rozszerzyła obszary znajdujące się pod ochroną, wprowadziła wysokie kary dla za nielegalne wyrzucanie i składowanie śmieci czy spuszczenie ścieków do rzek.

I choć wprowadzanie ostrzejszych norm często spotykało się z krytyką przedsiębiorców, rolników, a nawet polityków, to efekty, jakie udało się uzyskać w ciągu ostatnich lat, są widoczne. O ile jeszcze w latach 70. XX w. emisja dwutlenku siarki z samej tylko energetyki była na poziomie 1,5–1,8 mln ton, to obecnie całkowita emisja krajowa wynosi 0,7 mln ton rocznie. Jeszcze większa różnica dotyczy emisji pyłu. W 1970 r. energetyka krajowa emitowała go około 1,4 mln ton, a teraz cała emisja krajowa to tylko 0,34 mln ton rocznie, z czego energetyka emituje 0,1 mln ton (dane z raportu Fundacji na rzecz Ekorozwoju).

Sęk jednak w tym, że o ile udało się zapanować nad kominami elektrowni, to znacząco wzrosła emisja z pieców w domach i mieszkaniach a także z samochodów. Według Europejskiej Agencji Środowiska ok. 1/4 całkowitej emisji CO2 w UE pochodzi z sektora transportu, z czego aż 71,7 proc. – z transportu drogowego. Z kolei sektor budowlany w UE jest odpowiedzialny aż za 36-38 proc.(w zależności od kraju) emisji dwutlenku węgla, czyli ok. 1/3 całkowitej emisji CO2. Nadal jednak w polskich miastach notowane są poziomy zanieczyszczeń dalekie od rekomendowanych przez Światową Organizację Zdrowia.

Aby kontynuować proces poprawy jakości powietrza wprowadzono szereg programów w ramach których można otrzymać dofinansowanie do wymiany źródła ciepła, docieplenia domu, a ostatnio nawet do magazynów energii.

Największym z nich jest program „Czyste powietrze” realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program ma być realizowany do 2029 r. Jego budżet opiewa na 103 mld złotych, z czego finansowanie w formie dotacji to 63,3 mld, a w formie pożyczek zwrotnych – 39,7 mld. Pieniądze zostaną przeznaczane w szczególności na termomodernizację i wymianę źródeł ciepła w prywatnych domach i mieszkaniach. W tegorocznej edycji dotacja może wynosić do 66 do 135 tys. zł w zależności od dochodów gospodarstwa domowego.

Innym dużym programem realizowanym od 2019 r. przez NFOŚiGW jest „Mój Prąd”, na który zarezerwowano ponad 3 mld zł; z tego dotąd wypłacono ok. 500 tys. dotacji o wartości blisko 2,3 mld zł. Najwięcej środków poszło do tej pory na fotowoltaikę i pompy ciepła. Obliczono, że dofinansowane przez NFOŚiGW mikroinstalacje fotowoltaiczne wygenerują łączną moc ponad 2,8 MW. Wnioskodawcy mogą liczyć na dotacje do 50 proc. kosztów kwalifikowanych pod warunkiem, że mikroinstalacja fotowoltaiczna została przyłączona i opłacona od 1 lutego 2020 r.

Jeżeli wniosek o dofinansowanie obejmuje swoim zakresem tylko mikroinstalację PV, będzie to kwota do 6 tys. zł. Na dodatkowe urządzenia można dostać odpowiednio: do 16 tys. zł na magazyn energii, do 5 tys. zł na magazyn ciepła oraz nawet do 28,5 tys. zł na urządzenie grzewcze (kwota waha się w zależności od rodzaju pompy ciepła, najwyżej dofinansowywane są te o podwyższonej klasie efektywności energetycznej), do 3 tys. zł na systemem zarządzania energią (EMS lub HEMS), a ponadto do 3,5 tys. zł na kolektory słoneczne. Maksymalna dotacja w „Moim Prądzie” może wynieść nawet do 58 tys. zł (mikroinstalacja PV oraz wszystkie elementy dodatkowe). Dla tych, którzy zdecydują się na instalację urządzeń dodatkowych, NFOŚiGW przewidział dodatkowy bonus, otrzymają oni na mikroinstalację nie 6 a 7 tys. zł.

Mniej śmieci w lasach

Jeszcze w 1989 roku całym kraju było około 1500 wysypisk legalnych (bardzo źle prowadzonych) oraz kilka tysięcy nielegalnych składowisk, których nich nie kontrolował. Nagminne też wyrzucano odpady do lasu i do przydrożnych rowów, gdzie rozkładały się przez lata. Jednak największą plagą były odpady przemysłowe. Według danych GUS pod koniec lat 80. na wysypiskach zgromadzono astronomiczną ilość około 1,5 mld ton odpadów, z czego 640 mln ton stanowiły hałdy związane z wydobyciem węgla, a 450 mln ton – szlamy po wzbogacaniu węgla. Przy elektrowniach natomiast zalegało 220 mln ton popiołów paleniskowych i żużli, a około 30 mln ton toksycznych odpadów leżało przy hutach metali kolorowych.

Poważnym problemem były stare bunkry czy kręgi studzienne, do których wrzucano m.in. przeterminowane pestycydy i herbicydy, farby, lakiery, odpady pogarbarskie. Takich bomb ekologicznych nikt nie inwentaryzował ani nie utylizował zgromadzonych w nich odpadów. A z czasem przenikały do gleby, wód gruntowych, do zwierzęcych i ludzkich organizmów. Reasumując, w latach 80. Polska nie tylko przeżywała głęboki kryzys ekonomiczny, ale też była, obok ZSRR, najbardziej zanieczyszczonym krajem w Europie.

A jak jest dzisiaj? Z danych GUS danych wynika, że w 2022 r. zebranych zostało 13,4 mln ton odpadów komunalnych, z czego 11,6 mln ton odpadów (86,3 proc) to śmieci odebrane z gospodarstw domowych. Istotnie jest to, że do procesów odzysku trafiło 61,1 proc. (8,2 mln ton), w tym: do recyklingu 3,6 mln ton (26,7 proc.), do kompostowania lub fermentacji – 1,9 mln ton (14,2 proc.), do przekształcenia termicznego z odzyskiem energii – 2,7 mln ton (20,2 proc.). Z kolei na składowiska trafiło 5,1 mln ton (38,1 proc.) odpadów.

Warto też zaznaczyć, że na koniec 2022 r. funkcjonowało 259 składowisk przyjmujących odpady komunalne, z czego 92 proc. wyposażonych było w instalacje służące do odgazowywania. W wyniku spalania gazu odzyskano ponad 111 mln MJ energii cieplnej oraz ponad 102 mln kWh energii elektrycznej.

Zgodnie z unijną dyrektywą odpadową Polska już w tym roku powinna skierować do odzysku do 35 proc. odpadów, w 2024 r. – 45 proc., a w 2025 r. – 55 proc. Z kolei do 2035 roku do recyklingu powinno 65 proc.

Aby osiągnąć ten cel trzeba inwestować w rozwój już istniejących instalacji komunalnych, a w niektórych miejscowościach po prostu je zbudować. Obecnie najważniejszym źródłem finansowania są fundusze Unii Europejskie, przede wszystkim Program Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEnIKS), który stanowi kontynuację dwóch wcześniejszych programów Infrastruktura i Środowisko: 2007-2013 oraz 2014-2020. Dla poprawy gospodarki odpadami dodatkowo można wykorzystać Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) i Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej (FEPW).

Źródło: Wprost