Unikatowy wymiar polskiej kultury ludowej
Materiał partnera

Unikatowy wymiar polskiej kultury ludowej

Dodano: 
Sztuka ludowa, zdjęcie ilustracyjne
Sztuka ludowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Anatol Chomicz/Forum
Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi wspiera tradycyjną kulturę ludową, a także inicjuje wiele projektów naukowo-badawczych, edukacyjnych i społecznych. Henryk Kowalczyk, wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi opowiada o priorytetach Instytutu a także jego znaczeniu w promowaniu wizerunku polskiej wsi. – Kultura ludowa jest inspiracją dla wielu twórców, którzy czerpią z niej pomysły i motywy. Wspieranie różnych przedsięwzięć pokazuje jednocześnie, jak są one potrzebne i oczekiwane – przekonuje.

Jaka jest misja Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi. Dlaczego jego rola jest istotna z punku widzenia promowania wizerunku polskiej wsi?

Najkrócej mówiąc, misja jest zawarta w nazwie instytucji. U podstaw powołania Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi legła konieczność wspierania i ochrony kultury wsi oraz jej dziedzictwa. To także ochrona zasobów Centralnej Biblioteki Rolniczej.

Brakowało instytucji, która w sposób profesjonalny dbałaby o zachowanie bogatego dorobku kulturowego mieszkańców obszarów wiejskich, ich wkładu do kultury ogólnonarodowej i wspierała współczesnych twórców.

Zadaniem Instytutu jest przeciwdziałanie krzywdzącemu obrazowi współczesnej wsi polskiej, jaki jeszcze pojawia się czasem w mediach czy też w obiegowej opinii.

Czym jest dla pana kultura wsi?

To autentyczny dorobek wielu pokoleń twórców wywodzących się z obszarów wiejskich lub mieszkających na wsi. Dla mnie to są moje korzenie. Wychowałem się na wsi i ciągle jestem z nią związany. Kultura wsi łączy w sobie wiele elementów – to zespoły ludowe, twórcy rękodzieła, działalność Kół Gospodyń Wiejskich, ale także sposób życia, funkcjonowania w najbliższym otoczeniu, to też przywiązanie do tradycji, do wiary przodków.

Henryk Kowalczyk, wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi

Przez lata istniało wiele krzywdzących stereotypów na temat wsi i jej mieszkańców. Czy to w pana opinii się zmienia?

Właśnie m.in. po to, aby walczyć z tymi stereotypami, został utworzony Instytut. Najtrudniej zachodzą zmiany w świadomości. Przez lata przypominano sobie o rolnikach i mieszkańcach wsi głównie w czasie dożynek. Zwyczaje, obrzędy czy stroje ludowe traktowano jako skansen. Najgorsze jednak jest to, że wiele osób z obszarów wiejskich do dziś jeszcze wstydzi się swojego pochodzenia.

W czas pandemii poczucie bezpieczeństwa żywnościowego uświadomiło wielu osobom, że to dzięki rolnikom nie mieli problemu z brakiem żywności w sklepach. Powoli zmienia się sposób patrzenia na wieś. Mam świadomość, że jest to proces powolny, ale podejmowane przez Instytut inicjatywy mogą go przyspieszyć.

Na ile ważna w dzisiejszych czasach jest dla młodych ludzi więź z wsią? Czy oprócz przywiązania do uprawianej przez rodziców czy dziadków ziemi wciąż istnieje poczucie przynależności do miejsca, w którym się wychowali i systemu wartości, jaki im wpoili przodkowie?

To bardzo złożony problem. Z jednej strony jest nachalna wręcz promocja „celebryckiego” stylu życia, a z drugiej – naturalna dla młodych ludzi chęć poszukiwania swoich korzeni, swojego miejsca na ziemi.

Nowoczesne techniki, życie w wirtualnym świecie spowodowały ograniczenie zwykłych, międzyludzkich kontaktów. Na szczęście w małych społecznościach ten obraz życia jest inny. Wystarczy spojrzeć na zaangażowanie młodych ludzi w działalność Kół Gospodyń Wiejskich i w ramach Ochotniczej Straży Pożarnej. Te organizacje, traktowane na wsiach wręcz jak instytucje, są więc dalej postrzegane jako atrakcyjne. To pokazuje, że panujące w nich wartości i styl życia są ważne, a dzięki udzielanemu wsparciu możemy mówić o rozkwicie takich form działalności. Jednocześnie jest to łączenie nowoczesności i tradycji oraz pobudzanie inicjatyw oddolnych.

W jaki sposób postrzega pan kulturę ludową? Czy inicjatywy mające na celu promowanie lokalnych przedsięwzięć są wstanie umocnić pozycję polskiej wsi, pokazać jej unikatowy wymiar?

To się już dzieje. Przywracanie do ogólnonarodowej świadomości wkładu mieszkańców wsi i obszarów wiejskich w kulturę narodową, w dzieło odbudowy polskiej państwowości u zarania powstania II Rzeczpospolitej, w walce z okupantem i zdecydowanej postawie wobec prób kolektywizacji polskiej wsi, stopniowo przyniesie pozytywne efekty.

Dziesięciolecia zaniedbań w tej materii zrobiły swoje. Dlatego nie będziemy ustawać w promowaniu i utrwalaniu osiągnięć mieszkańców obszarów wiejskich.

Podejmowane działania, takie jak ponad 30 lokalnych konkursów, przeglądów i wydarzeń kulturalnych sprawiają, że dorobek polskiej wsi jest coraz szerzej pokazywany i coraz bardziej dostępny dla ogółu mieszkańców.

Mamy czym się pochwalić i zgadzam się z twierdzeniem, że kultura ludowa ma unikatowy wymiar. Jest też inspiracją dla wielu twórców, którzy czerpią pomysły i motywy właśnie z niej. Wspieranie różnych przedsięwzięć pokazuje jednocześnie, jak są one potrzebne i oczekiwane. Systematycznie rośnie frekwencja zarówno po stronie uczestników tych wydarzeń, jak i po stronie publiczności.

Często młodzi ludzie nie chcą używać gwary, bojąc się stygmatyzacji w środowisku rówieśniczym. Czy słusznie?

Trudno się dziwić, że nie używa się gwary na co dzień. Współczesny, przesiąknięty elektroniką, mediami społecznościowymi świat wytworzył własną, rzec można, gwarę. Specyficzny, skrótowy sposób porozumiewania się stał się taką współczesną gwarą pełną symboli i pisma obrazkowego.

Jednocześnie zauważalny jest powrót do korzeni, do naszych małych ojczyzn. Odżywa zainteresowanie np. językiem kaszubskim czy gwarą warmińską, nie wspominając już o gwarze śląskiej czy góralskiej.

Dziś, w dobie globalizacji, wiele mówi się o konieczności powrotu do korzeni, tradycji, natury. To dobry moment na rozmowę o przyszłości polskiej wsi. W jaki sposób będzie ona ewoluować?

Każdy moment jest dobry, aby o tym rozmawiać. Polska wieś zmienia się bardzo, tak jak cały kraj. Jednym z naszych celów i naszym priorytetem jest przede wszystkim poprawa jakości życia na obszarach wiejskich. Musimy maksymalnie wyrównać poziom życia na nich w stosunku do poziomu życia mieszkańców dużych miast. Obserwowane zmiany pozwalają mieć nadzieję, że polska wieś, ewoluując i poprawiając jakość życia, zachowa jednocześnie swoje najważniejsze walory – swój unikatowy już niemal w skali Europy naturalny charakter.

Poprawa jakości życia nie oznacza, że polska wieś przestanie być przede wszystkim miejscem prowadzenia produkcji rolnej. Dlatego nie zgadzamy się na nękanie rolników przez nowych mieszkańców wsi, np. z powodu piejącego rano koguta lub pracy maszyn w polu nocą podczas żniw. Naturalne zachowania produkcyjne i zapachy są nieodzownym elementem produkcji rolnej i należy to uszanować.

Jakie istotne przemiany zachodzą na polskiej wsi? Jakie przedsięwzięcia – z punktu widzenia kultury – zasługują na szczególną uwagę?

Jak już wspomniałem, zachodzą bardzo duże zmiany społeczne. Mamy do czynienia z przewagą migracji z miast na wieś nad migracją w drugą stronę. Już teraz widać pewne starcie „nowych” mieszkańców ze „starymi”. To rodzi nowe problemy, ale też nowe możliwości. Najważniejsze jest zrozumienie, że wieś jest przede wszystkim miejscem produkcji rolnej. Jednocześnie napływ nowych mieszkańców, którzy nie są związani z rolnictwem, generuje nowe potrzeby, zwłaszcza w sferze usług. To również kwestia pewnych zmian obyczajowych. Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o negatywnym czy pozytywnym wpływie tych zmian. Wszystko zależy od tego, czy i na ile „nowi” mieszkańcy będą się asymilować ze środowiskiem. Są liczne przykłady, że może to być bardzo korzystny wpływ związany z aktywnością kulturalną czy sportową i rekreacyjną.

Jestem przekonany, że przy obopólnej woli zmiany mogą być bardzo korzystne dla wszystkich. Kultura i sztuka lubią różnorodność i mogą z niej wzajemnie czerpać i tworzyć nowe wartości.

Jedno jest pewne: polska wieś żyje i się rozwija. Stwarzanie nowych możliwości i poprawa warunków życia, całej współczesnej infrastruktury technicznej sprawią, że nie będzie problemu ze zjawiskiem wyludniania się obszarów wiejskich.

Czym polska wieś wyróżnia się na tle europejskich?

Przede wszystkim polska wieś zachowała swój naturalny charakter. Te europejskie bardziej przypominają przedmieścia wielkich aglomeracji. Co istotne, zachowaliśmy bardzo silne tradycje wspólnej pracy i działalności. Wsparcie udzielane Kołom Gospodyń Wiejskich czy Ochotniczej Straży Pożarnej sprawiło, że te instytucje na obszarach wiejskich bardzo odżyły. Rozwój działalności stał się nowym impulsem w życiu polskiej wsi. Aktywność mieszkańców sprzyja rozwojowi inicjatyw kulturalnych, wraca zainteresowanie sztuką we wszystkich jej aspektach. Bardzo dobrze rozwija się podtrzymanie kulinarnego dziedzictwa, które jest wyjątkowo bogate dzięki wielokulturowości mieszkańców, którzy, choć reprezentowali inne narody, to Polskę uznali za swoją nową ojczyznę.

Artykuł został opublikowany w 50/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także