Susza spędza sen z powiek rolnikom. Biologizacja nowym rozwiązaniem

Susza spędza sen z powiek rolnikom. Biologizacja nowym rozwiązaniem

Dodano: 1
Kukurydza, susza, zdj. ilustracyjne
Kukurydza, susza, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / AllthingsBerlin
O tym, że Polska pustynnieje słyszymy przynajmniej od kilku lat. Rolnicy liczą straty, a w sklepach coraz drożej. Firma Top Farms podkreśla, że sposobem na radzeniem sobie z problemami pogodowymi jest biologizacja upraw.

Czym jest biologizacja?

Biologizacja to „magia” tzw. „5C”: carbon (węgiel), calcium (wapń), cover-crops (poplony), culture (kultura) i cultivation (kultura). Z pozoru może się to wydawać skomplikowane, ale w biologizacji chodzi o konserwację gleby i poprawę jej jakości. Okazuje się, że ma to ogromne znaczenie w retencji wody i przetrwaniu okresu suszy. Obecnie w Polsce mamy do czynienia z częstymi, aczkolwiek gwałtownymi opadami. Łukasz Krechowiecki z Top Farms Głubczyce podkreśla, że ten typ działań sprawdza się w firmie. Sam Top Farms Głubczyce specjalizuje się w produkcji zbóż, rzepaku, ziemniaków, buraków oraz produkcji mleka. Co roku sprzedaje m.in. ok. 40 tys. ton zbóż. Współpracuje m.in. z takimi firmami jak Frito Lay. Nutricia, czy Danone.

– Biologizacja, to strategia działań, która ma na celu niwelowanie skutków suszy. Nasza strategia prowadzenia produkcji rolnej, oparta jest w głównej mierze o wykorzystanie natury – mówi Łukasz Krechowiecki.

*materiał powstał przy współpracy z firmą Top Farms Głubczyce

Źródło: Wprost
 1
  •  
    Najpierw wszystko meliorują, żeby z jeszcze jednej łąki zebrac siano(dzis - dostać dopłatę). Wszystko płynie szybko do rzek, nic nie wsiąka, opadają wody gruntowe. Póżniej kopią kopalnie odkrywkowe, które zasięg oddziaływania mają 4-6 razy większy niż w projekcie. Np według opracowań projektowych, lej depresyjny z Bełchatowa miał sięgać do Pajęczna, a w rzeczywistości sięga do Częstochowy a może i dalej , czyli zamiast mieć 23km, ma tych km 50. Później jeszcze zabiera się wodę z rzek do elektrowni, bo ta wypompowywana jest za słona i tę pobraną wysyła się w postaci pary w atmosferę. Kolejny jest Konin. Za chwilę okaże się że lejami depresyjnymi pokryty jest cały kraj. Wiadomo, że poczekamy ze 30 lat na wyczerpanie złóż węgla brunatnego. Ale przywracać mokradła i bagna można juz teraz(o czym wciąż mówią doktorzy hydrologii i geologii). A później pisze się o biologizacji, zamiast przerwać niszczenie zasobów wodnych. Taka dziwna logika. Biologizacja co prawda po części załatwi kwestię braku wody na uprawach, ale może być użyta jako argument przez tych, którzy nas wody pozbawiają, że przecież nie ma problemu? Problem jest i warto aby Wody Polskie zaczęły je rozwiązywać u źródła.
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także