Raport Wprost. Zboże – polskie złoto

Raport Wprost. Zboże – polskie złoto

Dodano: 
Żniwa
Żniwa Źródło: Unsplash
Zboża stanowią najważniejszy składnik pożywienia wielu kultur. Ich uprawy zajmują w naszym kraju ponad 70 proc. ziemi rolniczej. W piramidzie żywieniowej pojawiają się tuż po owocach i warzywach, nic więc dziwnego, że stanowią podstawę jadłospisu Polaków.

Zgodnie z badaniem „Zwyczaje śniadaniowe Polaków” aż 83 proc. z nas wskazało pieczywo jako najważniejszy i najchętniej wybierany składnik śniadania. I nie ma się czemu dziwić – w ziarenkach zbóż kryją się prawdziwe skarby! Nie tylko mają dużą wartość odżywczą ‒ ze względu na wysoką zawartość węglowodanów, krzemu, wapnia i witamin z grupy B zboża mają też działanie oczyszczające organizm ze zbędnych produktów przemiany materii.

Wśród uprawianych w Polsce roślin zbożowych wyróżnia się zboża jare oraz zboża ozime. Zboża jare to jednoroczne rośliny uprawne. Wysiewane są wiosną i zakwitają w tym samym sezonie wegetacyjnym. Z kolei zboża ozime wysiewane są jesienią, a zakwitają po wznowieniu wegetacji w kolejnym sezonie.

W krajowej produkcji dominuje pszenica. Systematycznie rośnie również udział pszenżyta i jęczmienia. Tendencję wzrostową wykazuje także kukurydza. Oprócz tego uprawia się też mieszanki zbożowe, żyto oraz niewielkie ilości gryki i prosa. W miarę stabilny jest udział owsa.

Regiony uprawy zbóż

Największy udział jęczmienia w strukturze upraw w Polsce obserwuje się na pojezierzach, Przedgórzu Sudeckim, Podkarpaciu i w Polsce Zachodniej.

Owies ze względu na swoje uwarunkowania klimatyczne uprawia jest głównie w formie jarej. W Polsce hoduje się go zwłaszcza na Pojezierzu Pomorskim, Pojezierzu Mazurskim, Nizinie Mazowieckiej, Podkarpaciu i w Sudetach Zachodnich.

Ziarna zbóż

Pszenica natomiast najlepiej rośnie na glebach kompleksu pszennego bardzo dobrego i dobrego. Stąd też najczęściej można ją spotkać na Kujawach, Nizinie Śląskiej, Wyżynie Lubelskiej, Podkarpaciu oraz w Wielkopolsce.

Zboża uprawiane w Polsce to również odmiany jare i ozime żyta. Gatunek ten ma stosunkowo niewielkie wymagania stanowiskowe. Główne rejony jego uprawy w Polsce można znaleźć w Polsce Środkowej i Wschodniej oraz na Pojezierzu Wielkopolskim i Pomorskim.

Pszenżyto można spotkać w tych rejonach, gdzie w uprawach najczęściej dominuje żyto oraz pszenica.

Polska zbożem stoi

Chociaż w Polsce rośnie liczba dużych, wielohektarowych gospodarstw, to jednak najczęściej uprawa zboża powadzona jest przez gospodarstwa indywidualne. Pod względem powierzchni uprawy zbóż Polska zajmuje drugie miejsce w Unii Europejskiej (po Francji), a w zbiorach zbóż – trzecie (po Francji i Niemczech). I – jak wskazują najnowsze prognozy – polski rynek zboża ma się coraz lepiej. Meldunki żniwne wskazują na wyższe plony zbóż niż ubiegłoroczne. Dzięki sprzyjającej pogodzie w trakcie żniw straty na jakości ziarna są minimalne – oceniła Izba Zbożowo-Paszowa.

Według Izby „w regionach położonych na północy kraju większość ziarna pszenicy spełnia wymogi ziarna konsumpcyjnego. Nieco gorzej jest na południu i południowym wschodzie kraju, gdzie udział pszenicy paszowej w zbiorach jest większy z racji obfitych opadów, jakie wystąpiły w końcowej fazie wegetacji. Lokalnie spowodowały one wystąpienie chorób grzybowych ziarna”.

Ze wstępnego szacunku GUS wynika, że zbiory zbóż w Polsce z mieszankami zbożowymi mogą wynieść ok. 27,9 mln ton, czyli o 11 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Wysokie też będą plony zbóż, które eksperci GUS oszacowali średnio na 38,6 dt/ha (3,86 t/ha), tj. o 3,4 dt/ha (o 10 proc.) więcej od plonów z roku ubiegłego. W 2019 r. średnie plony zbóż wyniosły ok. 3,7 tony z hektara.

Podobnego zdania jest Komisja Europejska, która podniosła prognozy zbiorów dla Polski. W jej opinii polski rynek zboża zanotuje łączne zbiory w wysokości 30,3 mln ton. To byłyby trzecie co do wielkości zbiory zbóż w Polsce. Tymczasem analitycy z amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) idą w jej ślady i postawili swoje oczekiwania dotyczące zbiorów znacznie powyżej wartości z poprzedniego roku. Spodziewają się nawet 30,7 mln ton!

Eksport i import

Atrakcyjność polskich towarów na jednolitym rynku UE zwiększają ich wysoka jakość i konkurencyjne ceny. W latach gospodarczych 2008/2009–2011/2012 polski eksport zbóż (łącznie z produktami przetwórstwa w przeliczeniu na ekwiwalent ziarna) kształtował się w przedziale 1,9–2,7 mln ton. A jak to wygląda teraz?

Jak wynika z danych szacunkowych zaprezentowanych przez ekspertów Izby Zbożowo-Paszowej, eksport zbóż ogółem w sezonie 2019/2020 wyniesie 3,78 mln ton (rok temu było to 4,90 mln ton). Lepsze prognozy przewidywane są na sezon 2020/2021, kiedy to eksport zboża może się zamknąć na poziomie 4,19 mln ton.

Jeśli chodzi o import, szacunki wskazują na 2,08 mln ton w sezonie 2019/2020 (rok temu było to 2,68), a w przyszłym roku prognozy pokazują na 1,49 mln ton.

Rozdysponowanie ziarna w Polsce

Produkcja zbóż w Polsce jest źródłem pokrycia krajowych potrzeb konsumpcyjnych oraz paszowych. Coraz częściej zboża są doceniane jako surowiec energetyczny, wykorzystywany m.in. do produkcji biopaliw. Zboża stanowią także podstawowy surowiec w wielu innych gałęziach przemysłu, np. młynarstwie czy farmaceutyce.

Zimne piwo z pianką (zdj. ilustracyjne)

Najpopularniejszymi produktami przerobu zbóż są mąki, kasze, oleje oraz syropy. Wśród wytwarzanych w Polsce produktów wtórnego przetwórstwa największą pozycję stanowi pieczywo świeże. Na drugim miejscu plasuje się pieczywo cukiernicze. Od kilkunastu lat obserwowany jest także wzrost przerobu zbóż w przemyśle browarnianym i gorzelniczym. Do produkcji spirytusu wykorzystuje się przede wszystkim żyto. Głównymi produktami przemysłu spirytusowego są wódki, spirytus spożywczy i techniczny. Natomiast słód wykorzystywany do produkcji piwa wytwarzany jest z jęczmienia.

Innowacyjne rozwiązania w siewie zbóż

Nowoczesne rozwiązania w siewie zbóż to w szczególności zastosowanie tzw. uprawy konserwującej (zachowawczej). Powszechność tej metody jest coraz większa ze względu na coraz lepsze wyniki ekonomiczne gospodarstw stosujących te technologie, jak również pod wpływem poszerzającej się rok rocznie oferty narzędzi i maszyn do uprawy bezpłużnej (upraw, gdzie nie stosuje się orki).

Uprawę konserwującą można prowadzić w wielu różnych wariantach, z wykorzystaniem różnych narzędzi czy agregatów uprawowych – wykonując tylko zabiegi uprawowe (rozłożone w czasie) lub łącząc zabiegi uprawowe z opryskiem herbicydami o działaniu totalnym. Siewniki wykorzystywane w tym systemie uprawy roli zwykle połączone są z sekcją narzędzi doprawiających, dlatego często nazywane są też agregatami uprawowo-siewnymi.

Siew pasowy (strip till)

Jest systemem uprawy polegającym na spulchnieniu tylko wąskiego kilkucentymetrowego pasa roli w rzędzie, gdzie zostają wysiane nasiona i jednocześnie podany nawóz, a boczne pasy gleby (międzyrzędzia) pozostają nieuprawione. Dłuto uprawowe spulchnia glebę na głębokość 20-25cm i jednocześnie aplikowany jest nawóz wieloskładnikowy na jednej lub dwóch głębokościach (w zależności o rozwiązań konstrukcyjnych siewnika). Taka technologia siewu łączy w sobie zalety konwencjonalnej uprawy gleby z korzyściami siewu bezpośredniego.

Siew bezpośredni (uprawa zerowa)

Jest skrajnym sposobem uproszczenia i polega na wysianiu nasion w glebę nieuprawioną. Taka technika siewu budzi ostatnio coraz większe zainteresowanie, ale w Polsce jest wykonywana na mniej więcej 1 proc. powierzchni obsiewanych gruntów. W tej technologii przed siewem jest wykonywany oprysk pola herbicydem totalnym (zawierającym glifosat) w celu zniszczenia samosiewów rośliny przedplonowej i chwastów. Ważnym elementem w tej technologii jest również pozostawianie na powierzchni pola resztek pożniwnych rośliny przedplonowej jako mulczu, czyli okrywy ochronnej gleby, która skutecznie chroni ją przed erozją wodną i wietrzną.

Pojedynczy wysiew nasion zbóż

Nie jest to typowy siew punktowy jak w przypadku siewników do buraków czy kukurydzy. Najważniejszym celem urządzenia jest unikanie wysiewu podwójnego i potrójnego nasion, co jest normalnym zjawiskiem w konwencjonalnych siewnikach uniwersalnych. Rośliny wysiane tą metodą w okresie wegetacji mniej konkurują między sobą o przestrzeń do rozwoju, wodę i światło, co pozwala lepiej wykorzystywać ich potencjał plonotwórczy.

Metody nawożenia zbóż

Aby uzyskać jak najlepszy uprawy zbioru zbóż, trzeba zadbać o ich właściwe nawożenie. W zależności od rodzaju nawozu do wyboru mamy:

  • nawozy organiczne - jak obornik lub kompost. Organiczne nawozy to również gnojówka lub gnojowica, które to są nawozami płynnymi organicznymi i stosuje się je w uprawie za pomocą odpowiednich wozów asenizacyjnych;
  • nawozy mineralne, czyli nawozy azotowe, fosforowe, potasowe, magnezowe (NPK, Mg), tzw. makroelementy, stosowane w wersji stałej za pomocą rozsiewaczy nawozów lub płynnej jak np. roztwór saletrzano-mocznikowy (RSM). Przy nawożeniu mineralnym obecnie mamy szereg stymulatorów wzrostu/suplementów, nawozów wieloskładnikowych z zawartością tzw. mikroskładników, które również dostępne są w wersji płynnej i dlatego stosujemy je, wykorzystując do tego opryskiwacze środków ochrony roślin.

Produkcja produktów zbożowych w czasie pandemii

Popularność produktów zbożowych w Polsce wynika z kilku czynników: korzystnych warunków klimatyczno-glebowych, stosunkowo prostej technologii produkcji, dość niskiej pracochłonności i łatwości związanej z przechowywaniem, transportem oraz sprzedażą ziarna po zbiorze. Czy pandemia spowodowała, że powodzenie tych produktów spadła? To zależy, których.

COVID-19 sprawił, że Polacy rzucili się na produkty spożywcze o długim terminie przydatności do spożycia, co korzystnie wpłynęło na produkcję makaronów i kasz.

Odnotowano nawet 175 proc. wzrost ich produkcji w ciągu roku. Jednocześnie lockdown i związane z nim ograniczenie codziennych zakupów spowodowało, że dużo rzadziej zaglądaliśmy do piekarń. Według danych GUS pierwsze siedem miesięcy bieżącego roku przyniosło spadek o 5,2 proc do roku ubiegłego (ze 116,5 do 110,5 tony).

Ciemnie pieczywo, zdjęcie ilustracyjne

Pieczywo na diecie - jakie wybrać?

  • Pieczywo o mniejszej kaloryczności: chleb pełnoziarnisty żytni, chleb razowy, chleb razowy z dodatkiem nasion (soi, słonecznika) oraz pumpernikiel.
  • Pieczywo o średniej kaloryczności: grahamka, bułka pszenna, kajzerki, a także ciasto drożdżowe.
  • Pieczywo i wyroby o dużej kaloryczności (powyżej 300 kcal/100g) to rogale maślane, ciasto francuskie z dodatkami, chałka, herbatniki, oraz ‒ uwaga! ‒ chleb chrupki.

Czytaj też:
Raport Wprost. Ziemniak, król polskiego stołu

Artykuł został opublikowany w 37/2020 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.